Dominika Tajner o chorobie i strachu przed przyszłością. Mocne słowa
Październik od lat jest miesiącem szczególnej uwagi poświęcanej profilaktyce raka piersi. Dominika Tajner doskonale wie, jak ogromne znaczenie może mieć jedno badanie wykonane w odpowiednim momencie. Podczas wydarzenia "Dotykam = Wygrywam", które od 15 lat promuje regularną diagnostykę i samobadanie piersi, celebrytka po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o własnych doświadczeniach z chorobą.
Zobacz też: Tajner bez ogródek o "Królowej przetrwania". Komentuje udział Marioli Bojarskiej-Ferenc
Dominika Tajner z ważnym apelem. Jej wyznanie daje do myślenia
Tajner nie ukrywa, że temat jest dla niej wyjątkowo osobisty. Jak przyznała, sama przeszła przez walkę z nowotworem. Jednocześnie wypowiedziała zdanie, które pokazuje, że nie traktuje swojej historii jako zamkniętego rozdziału.
Ja walczyłam z nowotworem. Niewykluczone, że jeszcze będę walczyć. I to jest po prostu niezwykle ważne - powiedziała Dominika Tajner w rozmowie z "Super Expressem".
Jej historia jest jednocześnie dowodem na to, jak ogromną rolę odgrywa profilaktyka. W przypadku Tajner nie było bowiem żadnego wyraźnego sygnału, który skłoniłby ją do natychmiastowej wizyty u lekarza. Nie wyczuła guzka, nie zauważyła niepokojących zmian. Na badanie poszła dlatego, że wcześniej konsekwentnie pilnowała terminów kontroli. Jak wspomina, od lat wpisywała sobie badania do kalendarza. Jedno z nich okazało się kluczowe.
Poszłam na USG piersi, czyli nie miałam żadnych objawów, nic nie wyczułam. U mnie guzek był bardzo głęboko pod brodawką i był praktycznie niemożliwy do wyczucia zewnętrznego - zdradziła.
To właśnie badanie USG pozwoliło wykryć zmianę. Tajner podkreśla, że dzięki temu choroba została zauważona odpowiednio wcześnie. Jak przyznała, guz w ciągu roku zdążył urosnąć, ale ostatecznie wszystko zakończyło się pomyślnie.
Myślę, a właściwie wiem, że dzięki temu, że wykryłam to wcześnie, że bardzo o to dbam - mówiła.
Dziś doświadczenia sprawiły, że Dominika nie przechodzi obojętnie obok profilaktyki swoich najbliższych. Wręcz przeciwnie. Sama przyznaje, że regularnie dopytuje przyjaciółki i rodzinę, czy wykonały potrzebne badania.
Ja wręcz czasami terroryzuję najbliższe mi osoby, sprawdzając. Zawsze jak ja mam to badanie: "Na pewno robiłaś? Robiłaś?" - opowiadała z uśmiechem.
Za tym "terroryzowaniem" stoi jednak ogromna troska. Tajner chce, by kobiety nie odkładały badań na później i nie zakładały, że problem ich nie dotyczy. Jej zdaniem właśnie takie myślenie może być jednym z powodów, dla których część osób rezygnuje z profilaktyki.
Gwiazda przyznała, że sama jako młoda kobieta była przekonana, że poważne choroby dotyczą przede wszystkim osób starszych. Dziś patrzy na to zupełnie inaczej. Zwraca też uwagę, że młodsze pokolenia mają obecnie znacznie większy dostęp do informacji i kampanii edukacyjnych.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Michał Wiśniewski radził się czwartej żony, czy wrócić do drugiej. Tajner mówi wprost!
Zobacz naszą galerię: Była żona Wiśniewskiego wróciła w wielkim stylu! Tajner zachwyciła sylwetką na premierze