Szokujące wyznanie Dominiki Tajner
Dominika Tajner od lat funkcjonuje w świecie show-biznesu, a jej życie prywatne wielokrotnie trafiało na pierwsze strony portali plotkarskich. Szczególnie dużo emocji budził jej związek z charyzmatycznym wokalistą zespołu Ich Troje. Para była małżeństwem przez siedem lat. Choć początkowo wszystko zapowiadało się jak historia z romantycznego filmu, z czasem relacja zaczęła się komplikować. Dziś Tajner przyznaje, że początek ich znajomości był pełen fascynacji i silnych emocji, które sprawiły, że uwierzyła w możliwość stworzenia trwałego związku.
Zobacz też: Wszystkie rozwody Michała Wiśniewskiego. To on porzucał?! Mocne zarzuty byłych żon!
Dominika Tajner była z Michałem Wiśniewskim 24h na dobę
Podczas rozmowy w podcaście prowadzonym przez Małgorzata Rozenek-Majdan celebrytka wróciła wspomnieniami do czasu, gdy była żoną muzyka. Przyznała, że życie u boku artysty oznaczało dla niej nie tylko rolę partnerki, ale także ogromną odpowiedzialność za wiele spraw związanych z jego codziennym funkcjonowaniem.
Jak wspominała, przez długi czas niemal każdą chwilę spędzali razem. Brakowało jej jednak przestrzeni tylko dla siebie. Z czasem zaczęła mieć poczucie, że w ich relacji przejęła rolę osoby, która musi kontrolować i organizować wiele spraw.
Michał lubi mieć kobietę cały czas przy sobie. My naprawdę byliśmy 24h ze sobą. Czasem nie miałam swojej przestrzeni. On zawsze mówił: "Ja ci oddałem wszystko". A potem mówił: "Ty zabrałaś mi spodnie. Ja gaci nie mogę nosić". Jak chciał je założyć, zaczęły się problemy. (...) To nie tak, że ja go pozbawiłam. To on mi to oddał. Ja niemal wszystko dla niego robiłam - powiedziała Dominika.
Tajner nie czuła się kobietą w związku z Wiśniewskim
Celebrytka wspomniała również o trudnych momentach związanych z problemami, z którymi w przeszłości mierzył się lider Ich Troje. Jak przyznała, w tamtym czasie czuła, że musi wziąć na siebie jeszcze większą odpowiedzialność, aby wszystko funkcjonowało, jak należy.
Zobacz też: Dominika Tajner zabiera głos po rozstaniu Michała Wiśniewskiego. Padły ważne słowa
To właśnie wtedy pojawiło się w niej poczucie, że ich relacja zaczyna się zmieniać. Zamiast czuć się partnerką, coraz częściej miała wrażenie, że pełni rolę menadżerki i osoby odpowiedzialnej za organizację życia codziennego. W pewnym momencie powiedziała wprost, że przy nim przestała odczuwać swoją kobiecość.
Prawda jest taka, że Michał nadużywał alkoholu. Miał problem z tym, więc ktoś musiał się tym wszystkim zająć. Teraz zupełnie inaczej funkcjonuje. Podjął decyzję o walce z uzależnieniem podczas naszego związku. No i wtedy chciał być tym mężczyzną, a ja miałam taki problem, że mówię: "Ja się nie czuję kobietą przy Tobie. Ja jestem zawsze menadżerem, zawsze muszę wszystko ogarniać, nie mogę poświęcić chwilki dla siebie. Michał, my nawet poza zespołem nie mamy o czym rozmawiać" - powiedziała celebrytka.
Tajner przyznała także, że w tamtym okresie próbowała odnaleźć równowagę w innych aktywnościach. Coraz więcej czasu poświęcała swoim pasjom, w tym sportom i wyprawom w góry. Jednak nawet wtedy zauważała, że ich światy zaczynają się od siebie oddalać.
Ja miałam swoje pasje, sporty ekstremalne. Zaczęłam chodzić po górach, dzwonię do domu: "Właśnie zdobyłam jakiś szczyt". W ogóle szukam zasięgu i Michał mówi: "Nie no super, fajnie, ale wiesz coś, gdzieś czegoś szukam, nie mogę znaleźć". Ja właśnie przezwyciężyłam siebie, swoje lęki. Tu wyszło to niezrozumienie no i się rozstaliśmy. Taki był finał - wyznała na koniec.
Zobacz też: Odmieniona Dominika Tajner szczerze o operacji plastycznej brzucha. Zrobiła ją poza Polską
Zobacz naszą galerię: Dominika Tajner ujawnia kulisy życia z Wiśniewskim! "Nie czułam się przy nim kobietą"