Spis treści
Metamorfozy gwiazd od zawsze fascynują publiczność. Zmiany w wyglądzie, zwłaszcza te spektakularne, stają się tematem szerokich dyskusji i inspiracją dla wielu osób. Jedną z takich transformacji przeszła Dominika Tajner, która po kilku latach od rozstania z Michałem Wiśniewskim postanowiła zawalczyć o swoje zdrowie i samopoczucie. Efektem jest imponująca utrata wagi oraz poprawa sylwetki dzięki zabiegowi abdominoplastyki.
Dominika Tajner zrzuciła ponad 40 kg. Później usunęła nadmiar skóry
Celebrytka, która pojawiła się w najnowszej "Królowej przetrwania", w ostatnim czasie zachwyciła metamorfozą. Dominika Tajner jest za pan brat ze sportem - posiada związane z nim wykształcenie i jest córką Apoloniusza Tajnera, szefa Polskiego Związku Narciarskiego i byłego sportowca.
ZOBACZ TEŻ: Cleo wraca wspomnieniami do trudnego dzieciństwa. "Nie było mnie stać..."
Była żona piosenkarza Michała Wiśniewskiego postanowiła zadbać o formę i za sprawą odpowiednich treningów oraz diety zrzuciła 42 kilogramy. Jak sama mówi, spotkała się z falą hejtu i zarzutami stosowania Ozempicu. Zaprzecza jednak takim spekulacjom i chętnie opowiada o przemianie. Z uwagi na taką stratę wagi pojawił się dodatkowo problem nadmiaru skóry, który również postanowiła szybko rozwiązać.
"Schudłam 42 kg i niestety, o ile można wypracować nogi, ręce, nad pośladkami cały czas pracuję, o tyle skóry na brzuchu nie da się wyćwiczyć. Mam 47 lat i 42 kg to dużo - nawet nie sądziłam, że tyle tłuszczu było, więc musiałam wyciąć nadmiar skóry" - powiedziała w rozmowie z "Plejadą".
Abdominoplastyka. Tajner zrobiła ją w Turcji
Odmieniona 47-latka zdecydowała się na specjalistyczny zabieg za granicą. Jak wyjaśniła, wybrała Turcję zamiast Polski, ponieważ w kraju słynącym z "turystyki medycznej" konsekwencje nieprawidłowo wykonanego zabiegu byłyby bardziej dotkliwe. Finansowo - nie odczuła różnicy, chociaż nie wyjawiła konkretnych kwot. Aktualnie Dominika Tajner dochodzi do siebie i powoli wraca do aktywności fizycznej.
"Czuję się bardzo dobrze po zabiegu. Teraz, że tak powiem, walczę z bliznami. To znaczy, nie walczę, tylko wiadomo, to jest proces gojenia. Wróciłam bardzo szybko do treningów, bo po sześciu tygodniach po operacji. Już podkreślam - zanim ktokolwiek skrytykuje - że za zgodą lekarza były to fizjotreningi, a nie treningi MMA" - opowiedziała.
"Czy ten zabieg jest drogi - to pojęcie względne. Robiłam go w Turcji i jestem bardzo zadowolona z tej opieki, którą tam miałam. [...] Nie wyszło mnie to drożej niż w Polsce" - wyjawiła.