Spis treści
Ed Harris rozczarowany pracą przy spin-offie "Yellowstone"
Kolejna poboczna produkcja ze świata "Yellowstone", czyli znane "Ranczo Duttonów", spotkała się z ogromnym uznaniem widzów. Entuzjazmu z tego powodu nie podziela jednak Ed Harris grający rolę Everetta McKinneya, który wprost zarzuca twórcom projektu oszustwo i zatajanie istotnych informacji.
Szczerze mówiąc, w połowie pierwszego sezonu powiedziałem: "Ku*wa, zabierzcie mnie stąd". Poczułem się wprowadzony w błąd. Zanim przyjąłem tę rolę, sporo opowiadano mi o tym, jak będzie wyglądał sezon i co będzie robiła moja postać. Miałem być jedną z czterech głównych postaci, a tak wcale nie było - powiedział aktor w rozmowie z Variety.
Gwiazdor przekazał swoje gorzkie uwagi bezpośrednio producentom, jednak ci – według jego słów – kompletnie zignorowali narastający na planie problem. Gdy otwarcie wyznał, że czuje się niepotrzebny w tej historii, usłyszał w odpowiedzi jedynie wymijające i zdawkowe reakcje.
PRZECZYTAJ TEŻ: Johnny Depp wraca po skandalu z Amber Heard. Pierwsza rola nie jest przypadkowa
Aktor chciał opuścić "Ranczo Duttonów". Usunięta z serialu scena przelała czarę goryczy
Artysta narzekał nie tylko na drastycznie ograniczony czas ekranowy swojego bohatera, ale również na całkowite usuwanie z gotowego serialu nagranych już materiałów. Punktem zapalnym okazał się mroczny fragment z baru z udziałem Kelly Reilly (Beth) oraz Cole'a Hausera (Rip). Producenci ostatecznie ucięli ujęcie zaledwie ułamki sekund przed tym, jak Everett miał zacząć śpiewać piosenkę, co wywołało u aktora potężny gniew.
Wycięli tę piosenkę. Piep*zyć was, ludzie. [...] Stwierdzili, że to zbyt optymistyczne i nie pasuje do mrocznego zakończenia tego odcinka. Mi to wystarczyło, by powiedzieć: "Unieważniam umowę" - skwitował aktor.
Kiedy premiera drugiego sezonu "Rancza Duttonów"? Ujawniono nowe szczegóły
Prace na planie kolejnej odsłony "Rancza Duttonów" wystartują już w połowie stycznia, a postać Everetta ma otrzymać tam znacznie więcej przestrzeni do działania. Choć dokładny termin debiutu kontynuacji pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą, przewiduje się, że same nagrania potrwają aż siedem miesięcy. Z tego względu powrót bohaterów na ekrany w drugiej połowie 2027 roku wydaje się najbardziej realnym scenariuszem i pozwala fanom na cierpliwe wyczekiwanie.
PRZECZYTAJ TEŻ: A jednak Królikowski pojawi się w "Ranczu"! To bratanek nieodżałowanego Pawła i gwiazdor "Na Wspólnej"