Spis treści
Polska publiczność poznała wokalistkę na początku lat 90., kiedy to zachwyciła wszystkich swoim głosem i zajęła zaszczytne drugie miejsce podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. Gigantyczny sukces debiutanckiego albumu „Dotyk” błyskawicznie wywindował ją na szczyty popularności, jednak ogromnej sławie towarzyszyło mocno skomplikowane życie prywatne. Prasa plotkowała o kolejnych romansach piosenkarki, aż ostatecznie w 2005 roku Edyta Górniak zdecydowała się ona na zawarcie związku małżeńskiego. Wybrankiem serca artystki został Dariusz Krupa, który równocześnie pełnił funkcję jej menadżera, a para wspólnie wychowywała już wówczas maleńkiego syna. Po wielu latach wokalistka zdecydowała się na bolesne wspomnienia dotyczące wczesnego etapu tej relacji, kiedy zauważyła problemy z partnerem.
Wokalistka zablokowana finansowo. Edyta Górniak ujawnia szokujące problemy sprzed ślubu
Ostatnie tygodnie obfitowały w liczne wydarzenia zawodowe w życiu słynnej artystki. Niedawno swoją premierę miał specjalny film dokumentalny o jej karierze, a fani doczekali się również najnowszego, polskojęzycznego singla zatytułowanego „Superpower”. Podczas intensywnej trasy promocyjnej Edyta Górniak brała udział w licznych spotkaniach z dziennikarzami, gdzie poruszała nie tylko tematy muzyczne, ale także te bardzo osobiste. Będąc gościnią programu „Portret”, gwiazda otworzyła się na temat niezwykle stresującej sytuacji z okresu narzeczeństwa. Piosenkarka wyznała, że będąc w zaawansowanej ciąży powierzyła przyszłemu mężowi uregulowanie zobowiązań podatkowych, jednak po pewnym czasie z przerażeniem odkryła blokady na swoich rachunkach bankowych, ponieważ rzekomo wpłacone środki nigdy nie dotarły do odpowiednich instytucji.
"Myślałam, że po prostu on pojedzie do tych urzędów, to wszystko pozałatwia. 'Nie będziesz, gdzie ty będziesz z tym brzuchem jeździć'. No to myślałam: 'Boże, jaki kochany'. No to dałam mu te pieniądze, dałam mu wszystkie tam dane i on po prostu pojechał. Wierzyłam w to, że pojechał zapłacić podatki. I po paru miesiącach, czyli to już parę dobrych miesięcy, nagle się okazało, że tu mam zablokowane, tam mam zablokowane, tam mam zablokowane i nie wiedziałam, że jest jakiś problem. Zaczęłam dzwonić do tych różnych instytucji, do telewizji, do radia, bo to kiedyś takie różne były źródła finansowe, no i dowiedziałam się, że nie zapłaciłam podatku. Mówię, że to niemożliwe, przecież mąż mój płacił, znaczy jeszcze wtedy nie mąż, bo to wtedy jeszcze był narzeczony" - powiedziała.
To dlatego nie odwołała zaślubin? Piosenkarka wyjaśnia
Relacja piosenkarki oraz jej męża nie przetrwała czterech lat od momentu złożenia przysięgi małżeńskiej. W kwietniu 2009 roku wokalistka publicznie ogłosiła rozstanie z Dariuszem Krupą, jednocześnie kończąc z nim wszelką współpracę biznesową, a rok później sprawa rozwodowa znalazła swój finał w sądzie. W trakcie rozmowy w podcaście „Lustra” artystka wyjawiła, dlaczego nie zrezygnowała ze ślubu pomimo wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Gwiazda bardzo szczerze odparła, że wycofanie się w ostatniej chwili było niemal niemożliwe ze względu presję oraz wielką dyskrecję, jakiej wymagało zorganizowanie tak istotnego wydarzenia z dala od ciekawskich spojrzeń.
"To wymagało tak dużej staranności. Ta dyskrecja ze strony wszystkich, którzy to przygotowywali, że ten czas już był tak zaawansowany i poszło za tym tak dużo pieniędzy moich... I potem takie oczekiwanie, to nawet, gdyby tak nie było, gdyby nie było łamigłówki za tym i wysiłku, to każdy wie, kto był kiedyś w takiej sytuacji, a myślę, że wielu ludzi było, że właśnie miało się powiedzieć "tak", miało się wyjść za mąż, miało się ożenić i tuż przed tym okazywało się coś, i po prostu te rodziny dwie oczekujące, że to się musi wydarzyć... 'no jak to, dogadacie się przecież'" - powiedziała.
Polecany artykuł: