Spis treści
Kryzys w związku Ewy Farnej. Czeskie media odnotowały nieobecność Martina Chobota
Związek Ewy Farnej z czeskim Martinem Chobotem trwał kilkanaście lat i uchodził za niezwykle udany, jednak teraz para oficjalnie potwierdziła rozpad swojej relacji. Czeska prasa od dłuższego czasu dostrzegała niepokojące sygnały świadczące o problemach małżonków. W przeszłości zakochani stanowili niemal nierozłączny duet, chętnie pozując u swego boku podczas branżowych ceremonii wręczenia nagród oraz regularnie wpadając w obiektywy paparazzich podczas prywatnych wyjść. Z biegiem czasu sytuacja uległa jednak wyraźnej zmianie. Jak donosiły lokalne serwisy, plotki o poważnych problemach w życiu prywatnym wokalistki zaczęły krążyć już jesienią 2025 roku, po tym jak gwiazda niespodziewanie stawiła się w pojedynkę na uroczystej gali Český slavík, wprawiając zgromadzonych reporterów w ogromne zdumienie. Dodatkowo warto zaznaczyć, że zaledwie parę miesięcy wcześniej artystka spędzała rodzinny urlop w Polsce wyłącznie w towarzystwie swoich pociech, a jej życiowego partnera zabrakło u jej boku.
ZOBACZ TAKŻE: Ewa Farna reaguje na zarzuty fanów po rozstaniu z mężem. Poszło o pocałunek
Ewa Farna opublikowała oświadczenie o rozwodzie na Instagramie
Trzeciego dnia października wokalistka zamieściła w mediach społecznościowych oficjalny komunikat, w którym wprost przekazała swoim sympatykom oraz przedstawicielom prasy informację o zakończeniu życiowej relacji z dotychczasowym mężem, ucinając tym samym wszelkie niedomówienia.
Po prawie 20 latach przyjaźni i 13 latach wspólnego życia kilka miesięcy temu podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Pozostajemy kochającymi rodzicami i rodziną, która na zawsze będzie nas łączyć. Ostatnich parę lat staraliśmy się znaleźć sposób, by znów czuć się dobrze razem. Czasami jednak sprawy układają się inaczej, niż sobie wyobrażaliśmy, i mimo wszelkich starań związek przestaje funkcjonować. Najchętniej nie poruszalibyśmy tej sprawy publicznie. Nasz związek zawsze traktowaliśmy jako sprawę prywatną i nic się w tej kwestii nie zmienia. Jednocześnie jednak uważamy, że lepiej jest powiedzieć kilka słów sami, niż pozostawić pole do spekulacji. Za naszą decyzją nie kryje się żadna sensacja, ani nie jest jej przyczyną żadna inna osoba