Spis treści
Wokalistka Ewa Farna oficjalnie potwierdziła rozstanie ze swoim mężem, Martinem Chobotem. Artystka poinformowała o tej decyzji na swoich profilach w mediach społecznościowych. Z jej słów wynika, że problemy w ich małżeństwie nie były kwestią ostatnich dni, a nad naprawą relacji pracowali od dłuższego czasu. Ostatecznie, mimo podjętych prób, nie udało im się uratować tego związku.
Po prawie 20 latach przyjaźni i 13 latach wspólnego życia kilka miesięcy temu podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Pozostajemy kochającymi rodzicami i rodziną, która na zawsze będzie nas łączyć. Ostatnich parę lat staraliśmy się znaleźć sposób, by znów czuć się dobrze razem. Czasami jednak sprawy układają się inaczej, niż sobie wyobrażaliśmy, i mimo wszelkich starań związek przestaje funkcjonować - napisała.
Ewa Farna i Martin Chobot podjęli decyzję o rozwodzie
Piosenkarka postanowiła wyprzedzić ewentualne plotki i jednoznacznie odniosła się do powodów rozpadu małżeństwa. Stanowczo zaprzeczyła, jakoby w ich życiu pojawił się ktoś trzeci. W oficjalnym komunikacie zapewniła, że rozstanie nie ma podłoża skandalizującego.
Za naszą decyzją nie kryje się żadna sensacja, ani nie jest jej przyczyną żadna inna osoba - dodała.
Wiadomość ta wywołała ogromne zaskoczenie wśród sympatyków Ewy Farnej. Co prawda czeska prasa od ponad roku spekulowała o kryzysie, a sama wokalistka coraz częściej brylowała na czerwonych dywanach w pojedynkę, jednak wielbicieli uspokoił pewien gest. Mowa o publicznym pocałunku pary podczas niedawnego występu na wyprzedanym stadionie Eden, który sprawił, że fani przestali martwić się o przyszłość tego związku.
Czułości Ewy Farnej z mężem zmyliły publiczność
Znana wokalistka konsekwentnie ukrywała przed światem swoje problemy osobiste. Jeszcze 13 czerwca tego roku, podczas ogromnego koncertu na wspomnianym czeskim obiekcie sportowym, Martin Chobot pojawił się u jej boku. Para zaśpiewała wtedy razem piosenkę „Ta o nás”, która jest muzycznym zapisem ich historii, a zwieńczeniem występu był pocałunek na oczach ogromnej publiczności.
Fani Ewy Farnej są rozczarowani. Artystka stanowczo odpowiada
Ogłoszenie rozwodu wywołało falę komentarzy w sieci. Część internautów poczuła się wręcz oszukana. Zwracali oni uwagę, że jeszcze we wrześniu, tuż przed wydaniem oficjalnego oświadczenia, Ewa Farna występowała w Zielonej Górze i ze sceny używała określenia „mąż” w stosunku do Chobota. Sama wokalistka nie ma sobie jednak nic do zarzucenia, podkreślając kwestie formalne dotyczące jej stanu cywilnego.
Nie widzę żadnego problemu, nie skłamałam. Wciąż jest moim mężem - napisała.