9-letni Maksymilan, syn Filipa Chajzera zginął w wypadku samochodowym, gdy w czasie podróży autem wraz z dziadkiem, senior wjechał w naczepę. Śmierć dziecka była ogromną tragedią dla rodziny Chajzerów. Filip na jakiś czas wycofał się z życia publicznego, przestał pracować. Na szczęście powoli udaje mu się odzyskać wiarę w życie. Reporter wrócił już do pracy w telewizji. Jego wesoły cykl felietonów w "Dzień Dobry TVN" okazuje się terapią na złamane serce. Na twarzy ojca Maksymiliana znów gości uśmiech.
Ale czasem zwykła rozmowa może zaboleć. Filip Chjzer brał udział w Maratonie Warszawskim, biegł 10 km w akcji charytatywnej. W czasie biegu przeprowadzał wywiady z innymi biegaczami. jego uwagę zwrócił ojciec, który pchał przed sobą wózek z malutkim dzieckiem. Dziennikarz zapytał go, co daje mu sport. Ojciec odpowiedział, że dzięki biegowi z własną pociechą umacnia więź, która ich łączy. - Nawet nie wiesz, jak ci zazdroszczę - odpowiedział cicho wzruszony Filip.
i
Zobacz: Mali Giganci. Chajzer nie poprowadzi show
Polecamy: Filip Chajzer znów aktywny na Facebooku! Czy najgorsze już za nim?
Najlepsze wideo: tv.se.pl