Tragiczny wypadek zakończył życie Waldemara Goszcza
Śmierć Waldemara Goszcza była jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń polskiego show-biznesu ostatnich kilkudziesięciu lat. Gwiazdor serialu "Adam i Ewa" miał zaledwie 29 lat i był u szczytu kariery, gdy doszło do tragedii, która wstrząsnęła fanami w całym kraju.
Do tragicznego wypadku doszło 24 stycznia 2003 roku na trasie między Ostródą a Miłomłynem. Goszcz, który zaledwie nieco ponad miesiąc wcześniej celebrował urodziny, podróżował samochodem razem z aktorem Radosławem Pazurą oraz muzykiem Filipem Siejką. Auto prowadzone przez Waldemara podczas wyprzedzania zderzyło się czołowo z nadjeżdżającym fordem. Siła uderzenia była ogromna. Samochód został kompletnie zmiażdżony, a aktor zginął na miejscu. Radosław Pazura odniósł bardzo poważne obrażenia, podobnie jak Filip Siejka. Informacja o śmierci serialowego amanta błyskawicznie obiegła Polskę i wywołała szok wśród widzów.
Zobacz także: Radosław Pazura szczerze o dramatycznym wypadku: "Można dostrzec, że istnieje inny wymiar niż tylko ciało"
Pogrzeb Goszcza
Pogrzeb Waldemara Goszcza odbył się 28 stycznia 2003 roku w kościele św. Mikołaja w Wolborzu koło Piotrkowa Trybunalskiego. Na ceremonii pojawiły się tłumy fanów, przyjaciele z branży i rodzina aktora. Wszyscy byli pogrążeni w żałobie, nie brakowało łez. Po mszy świętej aktor został pochowany na miejscowym cmentarzu w Wolborzu. Jego grób do dziś odwiedzają wierni fani, którzy pamiętają go z hitowego serialu Polsatu. Waldemara do dziś wspomina się jako człowieka pełnego energii, uśmiechu i wielkich planów na przyszłość.
Goszcz był przecież nie tylko aktorem, ale również wokalistą i modelem. W 1997 roku założył boysband Hi Street. Rok później ukazała się debiutancka płyta zespołu. W 2001 roku na rynku pojawiła się solowa płyta śpiewającego aktora zatytułowana po prostu "Waldek Goszcz". Fani byli przekonani, że czeka go wielka kariera. Los zdecydował jednak inaczej.
Zobacz także: Dorota Chotecka i Radosław Pazura o nawróceniu: "Wypadek był dla nas błogosławieństwem i łaską"
Pozostawił córkę
Po śmierci aktora największą tragedię przeżyła jego kilkuletnia córka Wiktoria. Dziewczynka miała zaledwie sześć lat, gdy straciła ojca. Dziś Wiktoria Goszcz jest już dorosłą kobietą i sama już dwukrotnie została mamą. Unika show-biznesu, ale działa w mediach społecznościowych i zajmuje się m.in. pilatesem oraz tematyką rodzicielstwa. Internauci często podkreślają, że jest bardzo podobna do zmarłego ojca.
Zobacz także: Córka tragicznie zmarłego Waldemara Goszcza w ciąży! Znów zostałby dziadkiem
Bardzo zadbany grób
Choć od śmierci aktora minęły już 23 lata, jego grób jest dowodem na to, że Goszcz wciąż wiele znaczy dla swoich bliskich, którzy bardzo dbają o jego miejsce spoczynku. Ostatnio odwiedziliśmy cmentarz, gdzie pochowano Waldemara. Nagrobek, na którym wyryto wizerunek artysty, był wyczyszczony i ozdobiony świeżymi kwiatami. Na płycie umieszczono kompozycje roślinne, znicze, a czerwone tulipany stanowiły piękny kolorystyczny akcent. Drobne kwiatki zasadzone też niżej, obok pomnika. Zdjęcia z cmentarza znajdziecie w GALERII.
Zobacz więcej zdjęć. Pogrzeb Andrzeja Olechowskiego. Nie mogło zabraknąć Wojciecha Manna! Przyszedł, opierając się na balkoniku