Gurłacz o rywalu: "Jak Ronaldo przy Messim". Tak mówi o Miśku!

Filip Gurłacz dopiero co wskoczył w rolę kapitana w "Kocham Cię, Polsko!", a już rzucił porównaniem, które brzmi jak zapowiedź sezonu pełnego emocji. W rozmowie z "Super Expressem" przyznał, że przy Miśku Koterskim czuje się jak Ronaldo przy Messim. Co ciekawe, Marzena Rogalska też dorzuciła swoje trzy grosze – i nie kryje, że nowi kapitanowie to dla niej strzał w dziesiątkę.

Gurłacz i Koterski niczym Messi i Ronaldo

Filip Gurłacz nie udaje, że w "Kocham Cię, Polsko!" nie ma rywalizacji. Jest – ale w wersji sportowej, a nie wojennej. Aktor mówi wprost, że Misiek jest dla niego idealnym rywalem, bo obaj się nakręcają, a nie podkładają sobie nogi.

Misiek jest wymarzonym rywalem dla mnie. (…) Ja się przy Miśku czuję jak Ronaldo przy Messi. Dokładnie, że jest dwóch największych konkurentów, ale że jeden drugiego ciągnie do góry. Nie ma jakiejś takiej nieczystej gry

– wyznał w rozmowie z "Super Expressem". Brzmi jak coś, co widzowie kupią od razu: emocje, tempo, ale bez brudnych zagrywek. Prowadząca program Marzena Rogalska mówi wprost, że na planie jest napięcie, a uczestnicy kombinują, jak tylko mogą… tyle że nie do końca skutecznie. Filip Gurłacz miał nawet wrażenie, że gospodyni show daje mu podpowiedzi.

Nie, nie podpowiadam mu, tylko tak patrzy. On tak patrzy na mnie, jakby chciał wyczytać, co jest w moich ustach. Przecież ja nie mogę ani jednego, ani drugiego faworyzować. Jemu się wydaje

– śmieje się prowadząca. No i to są dokładnie te kulisy, które widzowie uwielbiają: niby zabawa, a każdy chce wygrać.

Polecamy: Posądzali ich o romans, a tu takie wieści. Szok, co wyszło na jaw w sprawie Kaczorowskiej i Gurłacza!

Filip Gurłacz zdradza, co go kręci najbardziej

Filip Gurłacz przyznaje, że znał "Kocham Cię, Polsko!" sprzed lat i cieszył się z propozycji, ale prawdziwe emocje przyszły dopiero, gdy pojawił się na planie.

Ja znałem ten program i oczywiście była radość, natomiast ona nie była aż tak wielka do momentu, kiedy nie zjawiłem się na planie

– opowiada. I dodaje, że największą zaletą programu, są ludzie:

Dla mnie największą wartością tego programu jest to, że ja spotykam takich ludzi, że ich jest tyle, że spotykam moich idoli i idolki. Normalnie to by się w życiu nie zdarzyło.

Nie przegap: Marzena Rogalska wraca do "Kocham Cię, Polsko!" i zdradza kulisy programu: "Ludzie nagle zapominają języka w gębie"

Kapitan o "drużynie marzeń". Chciałby widzieć w niej ukochaną żonę

Choć jest kapitanem, skład drużyny nie zależy od niego. Ale gdy padło pytanie o wymarzoną ekipę, odpowiedź przyszła błyskawicznie. "Na pewno żonę do drużyny bym zaprosił." I to jest ten moment, w którym program robi się nie tylko telewizyjny, ale też bardzo prywatny. Filip Gurłacz mówi o sobie z dystansem, ale zapewnia, że na planie "Kocham Cię, Polsko!" bawi się wyśmienicie.

Super Express Google News
Filip Gurłacz o "Kocham Cię Polsko"
Sonda
Lubisz teleturniej "Kocham Cię, Polsko"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki