Powrót Marzeny Rogalskiej do programu "Kocham Cię, Polsko!" okazał się dla niej nie tylko zawodowym wyzwaniem, ale też źródłem wielu emocji i wspomnień. Jak przyznaje, format przeszedł pewne zmiany, choć jego charakter pozostał ten sam.
Zmienił się, jeśli chodzi o niektóre rundy. Są trochę inne, unowocześnione. Na przykład "Polszczyzna"… Dzisiaj popłakałam się ze śmiechu. Ale runda "Urodziny" z wybuchowym prezentem musiała zostać. Uwielbiam ją i wszyscy się przy niej bardzo dobrze bawimy. Publiczność też kocha tę rundę
- mówi Marzena Rogalska w rozmowie z "Super Expressem".
Marzena Rogalska o "Kocham Cię, Polsko"
Jak podkreśla, mimo że dla widzów program jest przede wszystkim rozrywką, dla uczestników bywa źródłem ogromnych emocji.
To niesamowite, jak nagle ludzie zapominają języka w gębie i nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie. Ale ja to przecież wiem, bo sama miałam tak samo
- przyznaje.
Dziś jednak Marzena Rogalska znajduje się po drugiej stronie – w roli prowadzącej.
To jest relaks, bo nie muszę się martwić. Znam wszystkie odpowiedzi. Dużo wiem i czasem coś dopowiem, jakieś wyjaśnienie, ale to uczestnicy przeżywają ogromny stres. To są takie emocje, że człowiek nagle zapomina czegoś oczywistego. Zupełnie jak w szkole
- tłumaczy.
Polecamy: Marzena Rogalska ujawniła tajemnicę swojego dzieciństwa. Nigdy tego nie miała!
Jak dodaje, obserwowanie tych reakcji bywa niezwykle poruszające, ale też zabawne.
To jest bardzo słodkie, kiedy dorośli ludzie zamieniają się w uczniów. Nie jedna osoba powiedziała: "Jezu, mam ścisk w żołądku, jakbym przekroczyła próg szkoły". Ale widać też ich umiejętności – refleks czy wiedzę muzyczną. To naprawdę wspaniałe
- podkreśla Marzena Rogalska.
Prowadząca zwraca uwagę, że wyjątkowa jest również atmosfera na planie, która sprawia, że praca nie przypomina obowiązku. Mimo zmęczenia podkreśla, że są jak rodzina.