Bon Jovi to zdecydowanie jeden z najbardziej znanych zespołów rockowo-metalowych na świecie. Grupa pierwsze kroki na muzycznym rynku stawiała w początkach lat 80., przełomem okazał się być dla niej rok 1986, gdy światło dzienne ujrzał album Slippery When Wet. To z niego właśnie pochodzą takie przeboje, jak You Give Love a Bad Name czy Livin' on a Prayer. Z każdą kolejną płytą formacja podbijała swój status światowej megagwiazdy, a ogromny w tym udział miały energetyczne, przyciągające tłumy koncerty.
Niestety, na pewnym etapie działalności zespołu zaczęła być poddawana w wątpliwość forma wokalna lidera zespołu, Jona Bon Joviego. Apogeum nadeszło w 2022 roku, gdy media na całym świecie wprost zarzucały muzykowi, iż ten nie brzmi tak, jak przed lat i zwyczajnie fałszuje. W końcu w 2024 roku sam zainteresowany przyznał publicznie, że jego struny głosowe nie były w dobre formie. Jon Bon Jovi zdradził, że przeszedł zabieg medializacji, czyli rekonstrukcji strun głosowych. W sytuacji wokalisty mowa jednak nie tyle o guzach, które są częstą przypadłością wokalistów, a wręcz o zaniku jednej ze strun, w miejsce której wszczepiony został plastikowy implant. Wokalista przez ostatnie lata musiał zrobić sobie przerwę od śpiewania na żywo oraz poddawał się intensywnej rehabilitacji.
Tak przez lata zmieniał się wokalista - zobacz stare zdjęcia!
Jon Bon Jovi wrócił na scenę! W jakiej jest formie?
W końcu w 2024 roku zespół wydał album, zatytułowany Forever, wtedy jednak nie zdecydował się promować go na koncertach, a sam Jon otwarcie mówił, że jego forma wokalna wciąż na to nie pozwala. Dopiero jesienią ubiegłego roku grupa zapowiedziała kilka pokazów na terenie Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, bilety na które rozeszły się jak ciepłe bułeczki.
Przygotowania do występów trwały, a kilka tygodni temu Jon wyznał w wywiadzie dla magazynu "People", że jego głos jest już w świetnej formie, a on sam nie może się doczekać koncertów.
Pierwszy z nich już za nami! Odbył się on 7 lipca w nowojorskim Madison Square Garden. Zwracając uwagę na setlistę nie da się nie zauważyć, że została ona dobrana tak, aby muzyk był w stanie jak najlepiej zaprezentować swoją obecną formę wokalną, unikając nieco tych kompozycji, które wymagałby od niego zbyt dużego wysiłku i korzystania z wysokich rejestrów - choć nie zabrakło oczywiście słynnych Livin' on a Prayer, It's My Live czy I'll Be There for You. Kilka utworów zaś wybrzmiało w innych aranżacjach.
Jak na pierwszym z serii koncertów wybrzmiał Bon Jovi? Fani i fanki, którzy byli obecni na miejscu, są zgodni, że muzyk śpiewał zdecydowanie lepiej w stosunku do występów z 2022 roku. Nie szarżował, był wspierany przez wokale towarzyszące kolegów z zespołu oraz oczywiście przez samą publiczność. Głos po koncertach zabrał także sam Jon Bon Jovi, który napisał:
Dużo ciężkiej pracy i utalentowanych ludzi pomogło nam tu dotrzeć. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do powstania trasy "Forever". Teraz nasza kolej, by robić to, co potrafimy najlepiej. Do dzieła, ludzie!