Gwiazdor ze ZMASAKROWANĄ twarzą! Okoliczności wypadku kuriozalne

2026-03-24 14:30

Bywa, że gwiazdy lubią podgrzewać atmosferę wokół swojej osoby i same wrzucają do sieci zdjęcia, czy nagrania, które sprawiają, że u ich fanów rodzą się setki pytań. Coś takiego zrobił kilka dni temu muzyk zespołu Red Hot Chili Peppers, który podzielił się ze swoimi obserwatorami fotką z poranioną twarzą - teraz zdradził, co mu się stało.

Flea

i

Autor: Clara Balzary/ Materiały prasowe

Funkcjonowanie w świecie show biznesu rządzi się swoimi prawami. Gwiazdy bardzo dobrze wiedzą o tym, że są sytuacje, gdy warto nieco bardziej, niż zazwyczaj zwrócić na siebie uwagę mediów i często wykorzystują do tego swoje własne konta na portalach społecznościowych. Dziś odbiorcy są tak bardzo rządni wszelkiej sensacji, że nawet jedno zdjęcie wystarczy, aby wywołać burzę.

Tak właśnie się zadziało kilka dni temu w kontekście basisty kultowej formacji Red Hot Chili Peppers. Flea (prawdziwe imię i nazwisko Michael Balzary) wrzucił na swojego Instagrama fotkę, na której miał nieco zmasakrowaną twarz! Co prawda zdjęcie nie jest już dostępne, widoczne było jednak na nim zaczerwienienie oraz całkiem spora rana z lewej strony głowy artysty. Całość opatrzono opisem "On wygląda jeszcze gorzej". Fani zachodzili w głowę, co takiego się stało, w końcu sam zainteresowany postanowił to wyjaśnić!

Muzyk Red Hot Chili Peppers zagrał na nowej płycie Lady Gagi! Wyróżniające się kawałki?
Super Express Google News

Co takiego stało się basiście Red Hot Chili Peppers?

Flea przygotowuje się do wydania debiutanckiego autorskiego wydawnictwa. Płyta Honora ukaże się już w najbliższy piątek, tj. 27 marca i to z tej okazji muzyk pojawił się w programie "The Tonight Show starring Jimmy Fallon". Muzyk zaliczył głośne wejście, podchodząc do prowadzącego na rękach, uwagę Jimmy'ego Fallona szybko zwróciła jednak właśnie poraniona twarz Flea, a szczególnie wielki plaster, jaki ten ma przyklejony blisko lewego oka.

Basista początkowo żartował mówiąc, że stanął w obronie starszych Pań, terroryzowanych przez bandę rabusiów, w końcu zdradził jednak, że jego twarz ucierpiała w wyniku, jak to określił, "dziwnego wypadku podczas oddawania moczu".

Muzyk Red Hot Chilli Peppers opowiedział, że podczas prowadzenia audycji radiowej chciał wykorzystać przerwę, jaką dawało mu puszczenie utworu, na wizytę w łazience. Czując już jednak presję czasu, Flea zaczął biec do studia, i niestety, pomimo tego, że miał na nosie okulary, to nie zauważył, że na jego drodze znajdowały się... szklane drzwi, w które z impetem uderzył! To właśnie w wyniku tego wypadku basista o mało co nie zmasakrował sobie całej twarzy!

Grałem piosenkę Lee Morgana, świetny utwór „Stopstart” z Billym Higginsem na perkusji. Zostały trzy minuty do końca utworu i powiedziałem "Muszę iść siku", więc mam trzy minuty, zanim zacznę grać kolejny utwór. Zrywam się, biegnę korytarzem, sikam i wracam. Mam na nosie okulary do czytania, krzyczę coś do kogoś, biegnę sprintem korytarzem i bum! Uderzam w szklane drzwi, ląduję na plecach, krew tryska mi z głowy - opowiedział Flea w programie telewizyjnym Jimmy'ego Fallona.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki