Witold Płóciennik odszedł niespodziewanie. Miał 56 lat
Witold Płóciennik, znany i nagradzany filmowiec, zaginął pod koniec sierpnia w okolicach Lubniewic w województwie lubuskim. Przebywał tam w związku z pracą na planie nowej polskiej produkcji Netflixa. Gdy w poniedziałek, 31 sierpnia nie stawił się na planie, zgłoszono jego zaginięcie. Zakrojona na szeroką skalę policyjna akcja poszukiwawcza zakończyła się 3 września. Ciało 56-letniego Witolda Płóciennika odnalazła jedna z grup ochotników.
Tragiczna śmierć Witolda Płóciennika wstrząsnęła polskim środowiskiem filmowym. Był jednym z najlepszych operatorów w branży. Odpowiadał za zdjęcia do wielu cenionych produkcji, w tym do seriali "Klangor", "Stulecie Winnych", "Zieja", trylogii "Kruk" czy "Minucie ciszy".
Pracował również przy filmach "Święto ognia", "Mistrz", "Carte Blanche" czy "Prosta historia o morderstwie". Za swoją pracę zdobył wiele nominacji i nagród. W 2019 roku otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni za zdjęcia do filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza".
Zobacz również: Prochy Witolda Płóciennika złożono w wyjątkowej urnie. Jej kształt ma szczególną symbolikę
Pogrzeb Witolda Płóciennika. Gwiazdy żegnają cenionego operatora
W piątek, 18 września odbyły się uroczystości pogrzebowe Witolda Płóciennika. Nabożeństwo żałobne rozpoczęło się o godz. 11 w Kościele Środowisk Twórczych pw. św. Andrzeja Apostoła i Brata Alberta przy placu Teatralnym w Warszawie. Następnie żałobnicy udali się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie odbyło się ostatnie pożegnanie filmowca.
Artystę pożegnała rodzina, przyjaciele oraz znajomi z branży. Na cmentarzu pojawiły się również gwiazdy polskiego kina. W ostatniej drodze Witoldowi Płóciennikowi towarzyszyli m.in. Gabriela Muskała, Michał Żurawski, Bartosz Konopka, Łukasz Garlicki, Jan Holoubek czy Robert Więckiewicz.
Podczas uroczystości uwagę zwracała niezwykła urna z prochami cenionego operatora. Nie miała tradycyjnej formy – przypominała anioła otoczonego rozłożystymi skrzydłami. Gdy urna spoczęła w grobie, żałobnicy wrzucili do niego garść ziemi. Ten symboliczny gest jest nawiązaniem do biblijnych słów "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" oraz przypomnieniem o przemijaniu i nieuchronności śmierci. Dla bliskich zmarłego może być także osobistym gestem pożegnania – symbolicznym oddaniem go ziemi i zamknięciem ostatniego etapu wspólnej drogi.
Zobacz również: Poruszające słowa na pogrzebie Witolda Płóciennika. Tak pożegnali go przyjaciele