Prochy Witolda Płóciennika złożono w wyjątkowej urnie. Jej kształt ma szczególną symbolikę

Rodzina, przyjaciele i przedstawiciele środowiska filmowego pożegnali Witolda Płóciennika. Podczas uroczystości uwagę zwracała niezwykła urna z prochami cenionego operatora. Nie miała tradycyjnej formy – przypominała anioła otoczonego rozłożystymi skrzydłami.

Uroczystości pogrzebowe Witolda Płóciennika zaplanowano na piątek, 18 września. Wybitny operator filmowy zmarł niespodziewanie w wieku 56 lat. Jego odejście wstrząsnęło nie tylko najbliższymi, lecz także całym środowiskiem filmowym, z którym był związany przez wiele lat.

Nabożeństwo żałobne rozpoczęło się o godz. 11 w Kościele Środowisk Twórczych pw. św. Andrzeja Apostoła i Brata Alberta przy placu Teatralnym w Warszawie. Następnie żałobnicy udali się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie odbyło się ostatnie pożegnanie filmowca.

Wyjątkowa urna na pogrzebie Witolda Płóciennika

Szczególną uwagę podczas uroczystości zwracała urna z prochami operatora. Zamiast klasycznego naczynia bliscy wybrali przedmiot przypominający artystyczną rzeźbę. Jej centralną część stanowi smukła postać anioła, a po obu stronach rozpościerają się monumentalne skrzydła. Ich powierzchnię zdobią regularne, łukowate żłobienia.

Urna została utrzymana w jasnej, subtelnie nakrapianej kolorystyce. Delikatna forma wyraźnie odcinała się od ciemnego tła i otaczających ją białych kwiatów. Anioł ze skrzydłami może być odczytywany jako symbol opieki, przejścia i nadziei, dzięki czemu wybór urny miał wyjątkowo osobisty i poruszający charakter. Nie udało się dotąd potwierdzić, kto zaprojektował niezwykłą urnę ani czy powstała ona specjalnie z myślą o Witoldzie Płócienniku.

Witold Płóciennik zaginął podczas pracy nad nową produkcją

Witold Płóciennik zaginął pod koniec sierpnia w okolicach Lubniewic w województwie lubuskim. Przebywał tam w związku z pracą na planie nowej polskiej produkcji Netfliksa. Gdy 31 sierpnia nie pojawił się w pracy, rozpoczęto poszukiwania. Jego ciało zostało odnalezione 3 września przez jedną z grup ochotników. Przeprowadzona 8 września sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa. Biegli nie znaleźli obrażeń ani śladów wskazujących na udział osób trzecich lub samobójstwo. Pobrano jednak próbki do dalszych badań, które mają pomóc ustalić, dlaczego doszło do niewydolności.

Ceniony operator miał 56 lat

Witold Płóciennik urodził się 4 stycznia 1970 roku w Zielonej Górze. Był absolwentem Wydziału Operatorskiego i Realizacji Telewizyjnej łódzkiej szkoły filmowej oraz członkiem Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych. Od 2021 roku pełnił funkcję przewodniczącego Zarządu Związku Zawodowego Filmowców.

Jako autor zdjęć pracował między innymi przy produkcjach „Kruk”, „Klangor”, „Stulecie Winnych”, „Minuta ciszy”, „Mistrz”, „Święto ognia” oraz „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Za zdjęcia do ostatniego z tych filmów otrzymał w 2019 roku nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Rodzina poprosiła uczestników pogrzebu, aby zamiast kupowania kwiatów wsparli wskazaną fundację.

Zaskakująca muzyka wybrzmiała na pogrzebie Jana Frycza! Słynny zespół rockowy na pożegnaniu legendarnego aktora

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki