Witold Płóciennik przebywał w okolicach Lubniewic w związku ze zdjęciami do nowego serialu Macieja Pieprzycy. Jeszcze w sobotę rano, 29 sierpnia 2026 nic nie zapowiadało tragedii. Operator zjadł śniadanie w hotelowej restauracji, a później kontakt z nim się urwał. Wkrótce rozpoczęły się poszukiwania z udziałem policji i służb ratunkowych.
Niestety, w czwartek potwierdził się najgorszy scenariusz. Odnaleziono ciało 56-letniego Płóciennika. Prokuratura zabezpieczyła je do sekcji, która ma pomóc ustalić przyczynę śmierci. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 4 września.
Ostatnie spotkanie z Płóciennikiem
Ostatnie chwile Witolda Płóciennika wspominał w programie "Uwaga" TVN Maciej Pieprzyca. Reżyser podkreślił, że jego wieloletni współpracownik był w dobrej kondycji i z zaangażowaniem przygotowywał się do pracy przy nowej produkcji.
Pracując na planie 12 godzin, dużo ze sobą rozmawialiśmy. (...) Był w bardzo dobrej kondycji, cieszyliśmy się na ten serial, na pracę tutaj. W sobotę zjedliśmy razem śniadanie w hotelu. Witek planował spotkać się z rodziną — z bratem, z mamą. Chciał też odpocząć nad jeziorem
- powiedział w "Uwadze" Maciej Pieprzyca.
Zobacz również: Michał Urbaniak zmarł w grudniu zeszłego roku. Jego miejsce ostatniego spoczynku jest wyjątkowo skromne!
To z nimi miał się spotkać Płóciennik
To właśnie rodzinne spotkanie było jednym z planów Płóciennika na ten weekend. Operator chciał również wykorzystać wolny czas na odpoczynek nad jeziorem. Nikt nie przypuszczał wtedy, że będą to jego ostatnie godziny.
O 7:10 mieliśmy się spotkać z Witkiem na dole i jednym transportem, jedną taksówką, jechać na plan
- zdradził reżyser.
Na moment przed ustaloną godziną producentka i kierowniczka produkcji miały powiadomić reżysera, że operatora nie ma.
One mi powiedziały, że Witek zniknął, nie ma go, gdzieś się zagubił
- powiedział Pieprzyca.
Kiedy ekipa dowiedziała się o zaginięciu operatora, zdjęcia zostały przerwane. Filmowcy ruszyli nad jezioro, ponieważ Płóciennik wcześniej wysłał stamtąd zdjęcie. Na miejscu działała już policja, z którą członkowie ekipy wspólnie rozpoczęli poszukiwania. Finał poszukiwań był tragiczny.
Czytaj też: Tajemnicza śmierć Witolda Płóciennika. Są nowe ustalenia śledczych. Prokuratura komentuje