Hanna Bieluszko walczy z chorobą onkologiczną. Zbiera fundusze na leczenie
W 2023 roku u Hanny Bieluszko zdiagnozowano raka jelita grubego. Aktorka przeszła poważną operację oraz intensywne leczenie onkologiczne. Niestety, terapia mocno odbiła się na jej organizmie. Pojawiły się poważne komplikacje, w tym porażenie nerwu i częściowy paraliż nogi. Po pewnym czasie choroba zaatakowała ponownie. Bieluszko opowiadała, że podczas leczenia doszło do sytuacji, w której lekarze nie byli pewni, czy aktorka przeżyje.
Nie wiadomo było, czy przeżyję. No... przeżyłam - wspominała w programie "Pytanie na śniadanie".
Dziś artystka koncentruje się przede wszystkim na odzyskaniu sił. Czeka ją kolejny etap leczenia, a także długa i wymagająca rehabilitacja. Organizm aktorki jest bardzo osłabiony, dlatego potrzebuje czasu na regenerację.
Hanię dotknęła zabójcza choroba. Udała się walka o życie, jednak w trakcie tej wycieńczającej organizm walki kruchy organizm poniósł ogromne uszkodzenia. Teraz niezbędna jest kolejna walka – o powrót do sprawności, żeby mogła wrócić do zdrowia i jak najszybciej znów stanąć na scenie. Potrzebna jest intensywna, specjalistyczna i niestety kosztowna rehabilitacja. A my prosimy, żeby ją w tym wesprzeć - czytamy w opisie zrzutki na terapię gwiazdy.
Do tej pory zebrano ponad 140 tys. zł, a akcję wsparło wiele, bo ponad 2 tys. osób.
Zobacz także: Hanna Bieluszko miała nawrót choroby. "Nie wiadomo było, czy przeżyję". W jakim jest dzisiaj stanie?
Hanna Bieluszko na planie "Barw szczęścia". Przywitano ją kwiatami
Aktorka wciąż walczy z rakiem, ale ostatnio znów można było zobaczyć ją z serialową ekipą, która przejechała ponad 300 km, aby Bieluszko mogła, choć na chwilę, wrócić do pracy.
Silna grupa "Barw szczęścia" z wizytą roboczą u Hani Bieluszko w Kawarii Zebrzydowskiej - napisał Jacek Kałucki, serialowy mąż Hanny Bieluszko, i na swoim profilu na Facebooku opublikował kilka wspólnych zdjęć.
Dodał:
Próba z Hanią Bieluszko pod czujnym okiem reżyserki Kasi Wiśniowskiej. Rzecz miała miejsce w pięknym parku w Kalwarii Zebrzydowskiej. Naszą pracę będzie można obejrzeć w 3506 odcinku "Barw szczęścia".
Na ujęciach widać, że Bieluszko została przywitana przez ekipę bardzo serdecznie, nie zabrakło kwiatów i wzruszeń. Aktorka zagrała w serialu pomiędzy jedną a drugą "chemią". Gwiazda jest w tracie leczenia, jest odżywiana pozajelitowo.
Pracuję w tym zawodzie już trochę, ale z czymś takim nigdy się nie spotkałem (...). Część ekipy przyjechała dzień przed planowanymi zdjęciami, kolejne osoby dojechały pociągiem tuż po 7 rano. O zgodę produkcja prosiła burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej, a by nakręcić dwie sceny, policja wstrzymała ruch w samym centrum miasta. Sam przebierałem się w łazience pobliskiej restauracji. "Nie wchodzić, aktor się przebiera" - krzyczała na klientów właścicielka lokalu. To było coś fantastycznego. Cała machina przeniosła się 340 km od Warszawy. Nie tylko reżyserka, operatorzy, dźwiękowcy czy makijażystka, ale przyjechała nawet nasza karetka pogotowia, która zawsze nam towarzyszy w pracy - opowiadał Kałucki Onetowi.
Jak się czuje Bieluszko? Nie jest najlepiej, ale aktorka jest pozytywnie nastawiona, choć przed nią poważny zabieg.
W międzyczasie - między tym rakiem, który może na chwilę się uspokoi - czeka mnie operacja rekonstrukcji jelita. Jeżeli to wszystko się uda i nie będę zmuszona do jedzenia pozajelitowego, będę po prostu osobą samodzielną - wyznała gwiazda w rozmowie z Onetem.
Zobacz także: Hanna Bieluszko zachorowała na raka. Opowiedziała o NAWROCIE choroby i zawodowym marzeniu
Zobacz więcej zdjęć. Zagraniczne media donoszą o śmierci Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Pokazali jego zdjęcia z ukochana rodziną
