Holly Madison opisała w swojej książce jakie piekło przeżyła przez kilka lat mieszkania w rezydencji. Seks z sędziwym Hefnerem, pigułki gwałtu, depresja, poczucie zamknięcia w złotej klatce, samotność. To tylko kilka z koszmarów, będących rutyną życia codziennego w willi Playboya. Na szczęście Holly udało się skończyć z życiem króliczka i od kilku lat jest szczęśliwą żoną i mamą. Podobne doniesienia o wybrykach w rezydencji Hefa przekazała Izabell St. James, która szczegółowo opisała, jak wyglądały stosunki z Hefnerem. Co o tym wszystkim powiedział zainteresowany? - W ciągu całego mojego życia dzieliłem chwile z wieloma kobietami, w wielu romantycznych związkach - czytamy. - Wiele z nich ruszyło naprzód i wiedzie szczęśliwe, zdrowe i produktywne życie. Jestem szczęśliwy, bo mogę nazywać je teraz swoimi przyjaciółmi. Niestety, znalazły się i takie, które wolały napisać tę historię od nowa, w taki sposób, by tylko pozostać w centrum uwagi. Jak mówi stare powiedzenie, jeszcze by się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził - odpowiedział Playboy na łamach "People". Co sądzicie o całej sprawie?
Zobacz: Holy Madison przypomina o piekle w rezydencji Playboya!