Ida Nowakowska oszukana przy zakupie ETA
To nie był udany dzień dla Idy Nowakowskiej. Pod koniec maja prezenterka podzieliła się z fanami na Instagramie bardzo niepokojącą relacją z lotniska, skąd planowała podróż do Wielkiej Brytanii. Od pewnego czasu wyjazd na Wyspy wiąże się z koniecznością wyrobienia elektronicznego dokumentu podróży, o czym gwiazda doskonale wiedziała. Niestety, proces zakupu autoryzacji w specjalnej aplikacji zakończył się dla niej fatalnie, o czym przekonała się w najgorszym możliwym momencie.
ZOBACZ TAKŻE: Ida Nowakowska pomyka po mieście w kusym sweterku. Na zewnątrz zimnica, a ona z gołym brzuchem
Jeśli lecicie do UK, pamiętajcie o ETA i nie róbcie tego na szybko, bo ja w pośpiechu kliknęłam w fałszywy link (miał nawet w nazwie gov) i wszystkie moje dane trafiły do oszustów. [...] Uważajcie na oszustów!
Zrozpaczona prezenterka, która na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych z trudem powstrzymywała łzy, wyznała dodatkowo, że oszustwo słono ją kosztowało. Zamiast standardowej opłaty w wysokości dwudziestu funtów, z jej konta zniknęła kwota blisko pięciokrotnie wyższa. Choć Nowakowska przyznała, że cała sytuacja wynikła po części z jej własnego pośpiechu i braku należytej ostrożności, nie kryła ogromnego rozgoryczenia całą sprawą.
ETA - na co muszą uważać podróżujący?
Czym właściwie jest dokument, przez który Ida Nowakowska wpadła w kłopoty? System Electronic Travel Authorisation to wymóg rządu brytyjskiego dla osób odwiedzających Zjednoczone Królestwo w celach turystycznych lub biznesowych. Procedura powinna przebiegać wyłącznie za pośrednictwem oficjalnych, rządowych aplikacji lub stron internetowych, a uzyskane w ten sposób pozwolenie jest elektronicznie powiązane z paszportem podróżnego. Ważny przez dwa lata dokument uprawnia do wielu przekroczeń granicy, jednak jego brak skutkuje kategoryczną odmową wpuszczenia na pokład samolotu przez personel linii lotniczych.