Internauci wstrzymali oddech. Mąż Agnieszki Maciąg opublikował emocjonalny manifest

2026-01-17 10:52

Kilka zdań wystarczyło, by poruszyć tysiące osób. Robert Wolański, mąż zmarłej Agnieszki Maciąg, ponownie zwrócił się do jej wiernych obserwatorów. Na instagramowym profilu modelki opublikował osobisty, pełen emocji wpis, w którym opowiedział o wspólnym życiu, podróżach i drodze, którą dziś musi kontynuować już samotnie.

Odejście Agnieszki Maciąg 27 listopada 2025 roku było ogromnym wstrząsem dla jej bliskich, przyjaciół oraz wiernych fanów. Modelka, pisarka i autorka książek przez lata dzieliła się swoją filozofią życia, opartą na harmonii, uważności i duchowym rozwoju. Od piętnastu lat jej życiowym partnerem był fotograf Robert Wolański, który po jej śmierci kilkukrotnie zabierał głos w mediach społecznościowych. Najnowszy wpis należy do najbardziej intymnych i refleksyjnych.

Zobacz też: Intymne wyznanie po stracie. Mąż Agnieszki Maciąg odsłania prywatne chwile

Internauci wstrzymali oddech. Mąż Agnieszki Maciąg opublikował emocjonalny manifest

Wolański wrócił wspomnieniami do tego, co przez lata szczególnie ich łączyło - wspólnego odkrywania świata. Jak podkreślił, podróże były dla nich czymś naturalnym, niemal odruchem serca. Często rodziły się spontanicznie, bez długiego planowania, za to z ogromną ciekawością tego, co przyniesie kolejny dzień. W takich chwilach najważniejsze było bycie razem i doświadczanie.

Szczególne miejsce w jego wspomnieniach zajmuje wyprawa, w którą wyruszyli z kilkuletnią córką. Samochodowa podróż po Francji i Włoszech stała się spełnieniem marzeń odkładanych latami. Była nie tylko okazją do zobaczenia ukochanych miejsc, ale też momentem głębokiej refleksji nad sobą, życiem i wartościami, które wyznaczali sobie na przyszłość.

Dziś ta droga trwa dalej, choć w zupełnie innej formie. Brakuje na niej Agnieszki, ale pozostało to, czego nauczyła go przez wspólne lata: wrażliwość na piękno, otwartość i uważność. Wolański zachęcił także obserwatorów do sięgnięcia po książkę Maciąg, w której opisywała podróż jako proces wewnętrznej przemiany i odnajdywania własnej prawdy.

Wczoraj byłem większość dnia w podróży. A My podróżowaliśmy od zawsze. Odkąd się poznaliśmy, ciągnęło nas w miejsca, które chcieliśmy zobaczyć. Razem. Często bardzo kładąc się spać, spontanicznie wpadła na pomysł, żeby rano gdzieś lecieć! Co ty na to, żebyśmy jutro polecieli do Madrytu? - spytała któregoś wieczoru. Następnego dnia byliśmy już w muzeum Prado. Podróże były dla nas ważne. Odkrywaliśmy świat, ale odkrywaliśmy siebie. Dla samych siebie i dla siebie nawzajem. Gdy Helenka miała 5 lat, wyruszyliśmy w długo odkładaną podróż. Samochodem. Do Francji i Włoch. Do miejsc, o których zobaczeniu i doświadczeniu marzyliśmy od lat. Przed siebie. W poszukiwaniu piękna. W poszukiwaniu siebie. Swojego wnętrza i swojej prawdy. Ta podróż ciągle trwa. Chociaż dziś inaczej. Bez Niej. Ale wciąż szukam piękna, mądrości i siebie.Zamknęła oczyDotknęła swojego sercai w ciszy podziękowałaza drogę, którą przebyłaPoczuła, że ta droga ją prowadzi,że ta droga ją uczy.W tej krótkiej chwili poczuła,że ona samastała się podróżą.Podróż duchowa to proces powrotu do siebie. Do ciała, intuicji i wewnętrznej prawdy. To nie ucieczka od codzienności, lecz świadome, czułe zanurzenie się w nią. Duchowość to harmonia między ciałem i duszą, działaniem i odpoczynkiem, światem zewnętrznym i wewnętrznym. To droga, która nie oddziela od życia, lecz uczy je smakować w pełni. O podróży do samej siebie… ROZMARYN I RÓŻE - napisał w sieci mąż Agnieszki Maciąg.

Zobacz też: Mąż Agnieszki Maciąg nie wytrzymał. Poruszające wyznanie po jej śmierci

Zobacz naszą galerię: Mąż Agnieszki Maciąg nie wytrzymał. Poruszające wyznanie po jej śmierci

Sonda
Wierzysz w życie po śmierci?
Pogrzeb Agnieszki Maciąg. Nietypowa ceremonia
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki