Sebastian Fabijański na dnie! Wyprzedawał swoje rzeczy, żeby PRZEŻYĆ

2026-01-17 9:52

Sebastian Fabijański po raz kolejny zdecydował się na szczere wyznanie. W zapowiedzi nowego wywiadu aktor bez ogródek mówi o momencie, w którym sięgnął dna. Opowiedział o błędach, iluzjach sukcesu i sytuacji, w której musiał sprzedawać własne rzeczy, by móc normalnie funkcjonować. Pada też poruszające wyznanie o mamie.

Nazwisko Fabijańskiego od lat wywołuje skrajne emocje. Aktor często pojawia się w mediach - raz za sprawą ról filmowych, innym razem przez głośne konflikty czy życie prywatne, które rozpalało wyobraźnię internautów. Przez długi czas wydawało się, że medialny chaos stał się jego codziennym życiem. Obecnie 38-latek coraz częściej podkreśla, że jest w zupełnie innym miejscu niż kilka lat temu i próbuje na nowo poukładać swoje życie.

Zobacz też: To się naprawdę dzieje! Kontrowersyjny aktor w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami"

Sebastian Fabijański na dnie! Sprzedawał swoje rzeczy, żeby PRZEŻYĆ

W ostatnich tygodniach Sebastian Fabijański intensywnie pojawia się w podcastach i wywiadach, w których opowiada o swoim życiu, a także promuje nowy film "Dziki". W sieci pojawiły się również plotki, że już niedługo zobaczymy go w kolejnej edycji "Tańca z Gwiazdami". Aktor zanim rzuci się w wir przygotowań, postanowił opowiedzieć o kulisach swojej osobistej przemiany. W wywiadach wrócił do momentów, które okazały się dla niego przełomowe.

W zapowiedzi nowego wywiadu u Żurnalisty aktor mówi wprost, że przez długi czas budował swoją wartość na symbolach statusu. Drogie samochody, markowe dodatki i życie na pokaz miały definiować jego pozycję. Dziś patrzy na to z dystansem, a nawet z zażenowaniem. 

Najbardziej poruszające są jednak słowa dotyczące jego sytuacji finansowej. Aktor wyznał, że znalazł się w momencie, w którym zmuszony był sprzedawać swoje rzeczy, by mieć środki na codzienne życie. Jeszcze mocniej wybrzmiewa zdanie o wsparciu ze strony matki. Fabijański przyznaje, że bez jej pomocy nie byłby w stanie opłacić nawet wynajmu mieszkania. 

Ja aktualnie jestem nikim, dzisiaj patrzę na to z ciarkami żenady. Próbowałem się definiować statusem jakimś. Dlatego, bo jeżdżę porsche i mam zegarek na łapie za 300 koła (...) Gdyby nie moja mama, nie miałbym pieniędzy na wynajem mieszkania - powiedział w podcaście Żurnalisty.

Zobacz też: Sebastian Fabijański szczerze do bólu. Tak mówi o scenach łóżkowych: "Czuję się jak kretyn"

Zobacz naszą galerię: Sebastian Fabijański na dnie! Wyprzedawał swoje rzeczy, żeby PRZEŻYĆ

Sonda
Fabijański z brodą czy bez?
Kulisy premiery filmu "Dziki": Groźny Fabijański, promienna Perepeczko w futrze
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki