Jan Englert brutalnie o udziale w "Tańcu z Gwiazdami". Od lat ma jedną zasadę

Jan Englert jest jedną z największych ikon polskiego kina oraz teatru. Jest też autorytetem dla studentów czy innych aktorów, którzy regularnie wspominają o wielkiej klasie mężczyzny. Nic dziwnego, że telewizje walczą o jego udział w programach czy zawodach. W rozmowie z "Super Expressem" Jan Englert przyznał, dlaczego odmawia takich propozycji.

Kim jest Jan Englert? 

Jan Englert to wybitny polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, a także reżyser i pedagog. Urodzony w 1943 roku w Warszawie, ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną, z którą związany był przez dekady jako ceniony profesor oraz jej rektor. Zagrał w dziesiątkach kultowych polskich produkcji, tworząc niezapomniane kreacje w filmach takich jak "Kolumbowie", "Kanal", "Noce i dnie", "Kiler" czy "Katyń". W latach 2003–2024 pełnił funkcję dyrektora artystycznego Teatru Narodowego w Warszawie, wywierając ogromny wpływ na kształt współczesnej sceny.

Pierwszą żoną aktora była Barbara Sołtysik, z którą ma troje dzieci: syna Tomasza oraz córki bliźniaczki, Katarzynę i Małgorzatę. Związek ten zakończył się rozwodem. W 1995 roku poślubił aktorkę Beatę Ścibakównę, tworząc z nią jedną z najbardziej cenionych par polskiego środowiska artystycznego. Owocem ich małżeństwa jest córka Helena Englert, która poszła w ślady rodziców i również została aktorką.

Tomasz Wygoda wyjawił w sprawie Heleny Englert. Chodzi o jej rodziców!

Czy Jan Englert weźmie udział w "Tańcu z Gwiazdami"? Jest prosty komentarz 

Helena Englert startuje w 32. edycji "Tańca z Gwiazdami". Dziewczyna z powodzeniem podbija nie tylko serca jury, ale również widzów. Nie wątpią, że dojdzie do "rodzinnnego odcinka", w którym nie wiadomo, z kim jeszcze wystąpi. Podczas Invest In Szczecin Open 2026 w rozmowie z "Super Expressem" Jan Englert został zapytany o to, czy dostawał propozycje udziału w tanecznym show. Jego odpowiedź może zaskoczyć:

- Takiego pomysłu nie było. Przez 40 lat piastowałem różne funkcje publiczne i akademickie, które zobowiązywały mnie do pewnych zachowań. Niekoniecznie adekwatnych do dzisiejszego świata, w którym miarą talentu bywa oglądalność w internecie, a nie jakość. Niestety żyjemy w czasach, gdzie jakość przegrywa z ilością. Dopiero teraz, po raz pierwszy od osiągnięcia dojrzałości, odpowiadam wyłącznie za samego siebie. Muszę się powoli odzwyczajać od myślenia, co mi wypada, a co nie - na przykład w kwestii udziału w reklamach. Jestem jednym z nielicznych aktorów, którzy nigdy w żadnej nie wystąpili. Nie wynikało to ze wstrętu do reklam, ale z poczucia, że rektorowi Akademii Teatralnej czy dyrektorowi Teatru Narodowego po prostu to nie przystoi. Choć nie pełnię już tych funkcji, wciąż pamiętam naukę moich mistrzów: aktorstwu bliżej jest do kapłaństwa niż do błazeństwa. Dziś te proporcje się, niestety, odwróciły - powiedział Jan Englert. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI