Joanna Kurowska i Dagmara Kaźmierska jak dwie krople wody!

i

Autor: Archiwum prywatne

Joanna Kurowska i Dagmara Kaźmierska brylowały na Podlasiu. Co się kryje za tą znajomością?

2022-06-26 2:30

Tego spotkania obawiali się wszyscy na planie filmu "Ślicznotka", w którym obie panie zagrały przyjaciółki. Mogłoby się wydawać, że dzieli je właściwie wszystko i pochodząc ze skrajnie różnych światów, nie znajdą wspólnego języka. A jednak szybko się polubiły.

Joanna Kurowska dawno nie była tak zapracowana. Przemieszcza się z planu na plan, gdyż niemal równolegle gra aż w czterech serialach, w tym jedną główną rolę u boku Cezarego Pazury. Jesień zdecydowanie będzie należała do niej. Dagmara Kaźmierska, główna bohaterka programu "Królowe życia" nie kryła zadowolenia, że swoje marzenia o aktorstwie mogła spełniać właśnie u boku Joanny- aktorki doświadczonej, popularnej i uwielbianej, a zarazem sympatycznej, koleżeńskiej i pomocnej.

Chociaż u Patryka Vegi Dagmara zagrała już niewielkie role, zdaje sobie sprawę, że nie jest profesjonalną aktorką i jeśli nadal chce próbować swoich sił w filmach, musi się jeszcze wiele nauczyć, co też chętnie czyni podpatrując zawodowców. Choć ma ponad milion fanów, którzy patrzą w nią z uwielbieniem, pozytywnie zaskoczyła Joannę swoją pokorą i dystansem do siebie.

- Udział w "Ślicznotce" to dla mnie wielka przygoda i wyzwanie, dlatego nie zastanawiałam się ani chwili nad przyjęciem tej propozycji. Zawsze marzyłam o aktorstwie, a już wystąpienie u boku Joasi było dla mnie prawdziwym zaszczytem - wyznała. - Myślę, że nie zrobiłam jej wstydu, byłam bardzo grzeczna- dodała ze śmiechem.

Joanna i Dagmara zagrały przyjaciółki i było to o tyle łatwiejsze, że bardzo szybko okazało się, iż jednak sporo je łączy. Poczynając od tego, że niedawno obie wydały książki, w których odkryły wiele swoich tajemnic.

Dopiero po lekturze biografii Joanny Kurowskiej „Każdy dzień jest cudem" można uświadomić sobie ile wykonała pracy, by mimo wielu tragedii, mogła pokazywać światu pogodną twarz i być po prostu szczęśliwą. Jej szczerze opowiedziane losy, barwne, choć często dramatyczne przyjmujemy z wielkim wzruszeniem, ale i uśmiechem. Wreszcie można zrozumieć skąd w niej tyle mocy, by udźwignąć śmierć dziecka, męża, rodziców i jedynej siostry, a przy tym wciąż zachować wielką radość życia. Po pierwsze – silne korzenie.

Ze względu na szybkie tempo na planie Joanna i Dagmara nie miały zbyt wiele prywatnego czasu, ale wykorzystały go maksymalnie. Okazało się bowiem, że obie mają słabość do... pięknych okularów. Nie mogły więc odmówić sobie wizyty w najlepszym na całym Podlasiu i nie tylko, salonie optycznym, gdzie zaopatrzywszy się w najmodniejsze modele przygotowały się na gorące lato. Nie odmówiły sobie również wizyty w klinice u doktora Pawła Ponichtery i trudno się dziwić. Każdą gwiazdę uwiodłaby już sama nazwa kliniki, a doktor nie dość, że wybitny specjalista, to jeszcze przystojny.

Na konferencji prasowej filmowe przyjaciółki olśniewały urodą, choć żadna z nich nie jest tytułową ślicznotką. Ta wyjdzie z cienia w połowie grudnia, bo właśnie na wtedy zapowiedziana jest premiera filmu. „Ślicznotka”, to film o miłości, akceptacji, walce o marzenia i wartości, polityce w ujęciu lokalnym. Będzie to historia z Michałowa, gdzie charyzmatyczna pani burmistrz starając się o reelekcję organizuje mieszkańcom festyn z konkursem na miss miejscowości. Do tego tytułu lansowana jest jej córka. Sytuacja komplikuje się, gdy niespodziewanie na miss zgłasza się kandydatka, która pozornie nie ma szans na wygraną. Bezkompromisowa i pewna siebie tytułowa Ślicznotka przeciwstawia się lokalnej władzy, wywracając do góry nogami misterny plan burmistrzowej (Joanna Kurowska).

Królowe życia: Dagmara ze łzami w oczach odprowadza przyjaciela do ośrodka
Sonda
Oglądasz "Królowe życia"?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE