Bad Bunny w Polsce. Gwiazdy tłumnie przybyły na koncert
Bad Bunny (32 l.) to pochodzący z Portoryko raper i piosenkarz, który od kilku lat podpija światową scenę muzyczną. Rok 2026 jest dla hiszpańskojęzycznego artysty wyjątkowo udany. Jego szósty solowy album "DeBÍ TiRAR MáS FOToS" przyniósł mu aż trzy statuetki Grammy, w tym za album roku. Zaledwie tydzień później wystąpił podczas Super Bowl LX Halftime Show, co odbiło się głośnym echem na długo przed samym wydarzeniem.
Dziś jest jednym z najchętniej słuchanych artystów na świecie. W czym tkwi jego fenomen? Sprawdźcie już teraz, czytając felieton autorstwa Maksa Kluziewicza w pierwszym numerze "ESKA Story".
14 lipca Bad Bunny zawitał do Warszawy w ramach trasy "DeBÍ TiRAR MáS FOToS". Bilety na koncert wyprzedały się w ekspresowym czasie. Wydarzenie przyciągnęło na PGE Narodowy tysiące fanów artysty. W tłumie nie mogło zabraknąć gwiazd polskiego show-biznesu oraz influencerów.
Zobacz również: Tak gwiazdy wyglądają bez miliona doczepów. Steczkowska nie do rozpoznania. A zobaczcie Kayah i Liszowską
Joanna Liszowska w burzy blond loków na koncercie!
Na koncercie pojawiła się również Joanna Liszowska (47 l.). Aktorka uwielbia chodzić na koncerty, więc nie mogła przegapić takiej okazji. Swoją relacją podzieliła się jednak aż miesiąc później.
Ale to już było. Tylko cały czas czasu za mało... Ale chcę się podzielić wrażeniami. Lepiej późno niż później - prawda? - napisała aktorka.
W dalszej części wpisu gwiazda "Szpitala św. Anny" rozpływała się nad "latynoskim głosem dzisiejszych czasów". Zachwycała się również publicznością, która żywiołowo reagowała muzykę i bawiła się jak na najlepszej imprezie tanecznej.
Biodra chodzą same, a uśmiech...nie da się go zatrzymać - dodała na koniec Liszowska.
Za to jej fani zachwycali się bujną czupryną gwiazdy. Joanna Liszowska może pochwalić się burzą jasnych loków, ale na tę okazję postanowiła na fryzurę przypominającą afro w wersji blond. "Nasza Beyonce" - skomplementowała ją Małgorzata Tomaszewska.
Zobacz również: Joanna Liszowska wyciągnęła ten klasyk z szafy. Kiedyś nosili go dziadkowie, dziś to hit