Julia Wieniawa odpowiada Beacie Tyszkiewicz
W obecnym, jesiennym sezonie "Tańca z Gwiazdami" Julia Wieniawa po raz pierwszy wciela się w rolę jurorki. Jej występy wywołują zróżnicowane reakcje wśród widzów, a w mediach społecznościowych można znaleźć głosy krytykujące ten wybór. Z drugiej strony, przedstawiciele branży rozrywkowej chętnie stają w obronie młodej gwiazdy. Ostatnio w wywiadzie dla "Super Expressu" na ten temat wypowiedziała się Beata Tyszkiewicz, która sama przez lata oceniała taneczne zmagania. Znakomita aktorka pozytywnie oceniła decyzję producentów o zaangażowaniu młodszej osoby do jury programu.
ZOBACZ TAKŻE: Ewa Kasprzyk NIE ogląda nowej edycji "Tańca z Gwiazdami". "Mam popsuty telewizor"
Myślę, że w tych edycjach "Tańca...", który jest jednak audycją dla młodych szczególnie, powinna być młoda osoba. Julia jest też w jakiś sposób doświadczona. Wie, jak się zachowywać, jak wyrażać swoje opinie
Julia Wieniawa postanowiła skomentować te przychylne słowa. Zaznaczyła, że opinia wygłoszona przez taką postać jak Beata Tyszkiewicz ma dla niej ogromne znaczenie i bardzo ją docenia.
Jestem na maksa zaskoczona! Bardzo dziękuję, naprawdę. To jest fajne wsparcie, bo nigdy się nie poznałyśmy. A jest ikoną "Tańca z Gwiazdami". Zasiadam na jej fotelu, więc bardzo chciałabym być jej godną następczynią
Gwiazdy doceniają Julię Wieniawę
Ostatnio Julia Wieniawa zbiera sporo pochlebnych opinii od doświadczonych artystów. Niedawno Daniel Olbrychski stwierdził, że to właśnie ona byłaby idealną Izabelą Łęcką w ewentualnej nowej adaptacji "Lalki". Jest to kolejny wyraz uznania ze strony ważnej osobistości w polskim środowisku artystycznym. Młoda piosenkarka i aktorka nie ukrywa, że takie wsparcie jest dla niej niezwykle budujące.
Jest to bardzo miłe. Każde z tych nazwisk to są absolutne legendy i usłyszeć takie słowa z ich ust to jest miód na moje serce. Szczególnie, że krytyki wokół mnie jest od lat bardzo dużo, więc usłyszeć od osób, które mi zaimponują i których opinia naprawdę jest dla mnie ważna i się z nią liczę... To jest motywujące. Myślę sobie: "Kurczę, nieważne, co gadają, ważne, że tutaj dostałam taką pochwałę od Daniela Olbrychskiego czy pani Beaty Tyszkiewicz"