Tomasz Wygoda, znany z nietypowych komentarzy i bezkompromisowego podejścia, po raz kolejny wzbudził kontrowersje. W wywiadzie dla "Super Expressu" opowiadał o tym, jak odbiera reakcje widzów i jak postrzega dzisiejszy świat pełen social mediów i natłoku informacji. Choreograf przyznał, że jego wypowiedzi w programie bywają "zawiłe", ale robi to celowo - by ludzie myśleli i uważniej obserwowali rzeczywistość, zamiast poddawać się chaosowi informacyjnemu.
Juror tłumaczył, że współczesny człowiek jest bombardowany komunikatami: powiadomieniami, wiadomościami i treściami w mediach społecznościowych. Wygoda nie krył, że jego celem jest zwrócenie uwagi na rzeczy naprawdę ważne w życiu i nauczenie widzów, jak je zauważać.
Ja robię to specjalnie z tego powodu, że dzisiaj coraz większy mamy problem, z tym że chcemy bardzo prostych odpowiedzi. Jesteśmy tak przemęczeni informacjami, że już nie chcemy słuchać skomplikowanych wypowiedzi. Moje wypowiedzi nie są skomplikowane. Ja po prostu nie bazuję na 2 plus 2, tylko mówię 23 plus 78. Nie mówię trudnych rzeczy (...) Przerażające wiadomości, straszne, ona co zrobiła, przerwała milczenie, zobaczcie, jak nas bombardują. Kiedy ja mówię, żebyśmy się skupili nad tym, co jest istotne dla życia, ludzie przychodzą przemęczeni, to nie jest moja wina. Po prostu tracimy czas i męczymy się, często poświęcając uwagę rzeczom nieistotnym, a ten "Taniec z Gwiazdami" nie jest tylko o obrotach. Ci ludzie wnoszą w to całe swoje życie i ja próbuję to zobaczyć i próbuję się z państwem podzielić, żebyście wy też widzieli, co dzisiaj możecie zrozumieć dzięki tym osobom. To, co dzisiaj zrozumiecie, jutro pomoże wam rozumieć kolejne rzeczy - mówi nam Tomasz Wygoda.
Zobacz też: Komarnicka odpadła i wybuchła burza! Wygoda mówi wprost: "To przez widzów"
Juror "Tańca z Gwiazdami" nie wytrzymał. Ostre słowa o społeczeństwie
Choreograf wprost stwierdził, że społeczeństwo staje się coraz mniej inteligentne z powodu nadmiaru informacji i presji cyfrowego świata. Zdaniem jurora TikTok i inne aplikacje rozpraszają uwagę młodych ludzi i zniechęcają do angażowania się w realne życie czy wspólne działania.
Oczywiście, że głupiejemy i wszystkie badania o tym mówią i tego dowodzą. My trochę jesteśmy jak na orkiestra na Titanicu. My to wszystko słyszymy, ale w ogóle nic z tego sobie nie robimy, bo jest bardzo ciężko (...) Wiemy doskonale, że od 2013 roku poziom sprawności umysłowej młodzieży spada. Do 2013, każde pokolenie było mądrzejsze od swoich rodziców, od 2013 jest po prostu mniej mądre, tak mówiąc delikatnie - wyznał "Super Expressowi" Tomasz Wygoda.
W rozmowie poruszył też temat "prostych odpowiedzi" i tego, że współczesny widz oczekuje łatwych komunikatów. Wygoda przyznał, że on sam celowo nie upraszcza rzeczywistości, bo program rozrywkowy nie musi ograniczać się do "ubijania ziemniaków". Chce, by widzowie myśleli, zadawali pytania i rozwijali się - nawet podczas oglądania tańca.
Proszę Państwa, też po prostu ja wrzucam tylko takie ziarenka, przecież nie mówię dużo. Ja po prostu wiem, że to jest program rozrywkowy, ale program rozrywkowy nie musi być banalny, to nie musi być naprawdę ubijanie ziemniaków, bo większość naprawdę chce... to jest program na tak wysokim poziomie rozrywkowym, że kurde, coś tam wyciągniemy dla siebie. Ja też po prostu wszystkiego nie rozumiem, wcale nie jestem mądry, ale po prostu lubię poznawać i zachęcam do poznawania - mówi Tomasz Wygoda.
Juror nie bał się też utyskiwać na złośliwych internautów. Na koniec jasno postawił granice między hejtem a rzeczywistą wartością programu. Choreograf podkreśla, że właśnie dlatego w swoich ocenach i komentarzach stawia na refleksję i szerszy kontekst, nawet jeśli nie wszystkim się to podoba. Jego zdaniem "Taniec z Gwiazdami" to nie tylko lekka rozrywka, ale też przestrzeń, w której można dostrzec emocje, historie i doświadczenia uczestników. Jak zaznacza, nie zamierza zmieniać swojego stylu, tylko dlatego, że część widzów oczekuje prostych i krótkich komunikatów.
Często ludzie w sieci piszą złośliwie, często też tacy, którzy chcą kogoś opluć, skopać, taka jest rzeczywistość. Większość ludzi jest bardzo zadowolona i większość osób mówi, my chcemy się uczyć, my chcemy się rozwijać, nie chcemy być traktowani jak idioci. Więc ja przepraszam, ale będę słuchać większości i ciągnąć ludzi do góry, a nie obniżać do poziomu najniższych osób, które nie są zainteresowane tym, żeby się czegoś dowiedzieć - mówi nam Tomasz Wygoda.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Juror "Tańca z Gwiazdami" szczerze o Kaczorowskiej. Nie brakuje im jej w programie?
Zobacz naszą galerię: Juror "Tańca z Gwiazdami" nie wytrzymał. Ostre słowa o społeczeństwie