Kabareciarzom w Polsacie puściły hamulce. Publicznie wyśmiali Wiśniewskiego i Skolima

Artyści w Polsce nie mają łatwo. Kabareciarze często nie zostawiają na nich suchej nitki. Wykorzystują nie tylko potknięcia, ale nawet ich utwory przeciwko nim. Podczas ramówki Polsatu postanowili uderzyć w dwóch znanych polskich piosenkarzy: Skolima i Michała Wiśniewskiego. Naprawdę powiedzieli TO NA ŻYWO.

Ramówka Polsatu jesień 2026 

Ramówka Polsatu odbyła się dokładnie 6 sierpnia 2026 roku. Widzowie mogli poznać plan na jesień 2026 jednej z czołowych polskich telewizji. A będą nie tylko nowe programy jak "Hitster", ale również klasyki jak "Taniec z Gwiazdami" czy "Awantura o Kasę". Zapowiedziano też nowe seriale jak "Gliniarze ze Śląska", wrócą też klasyki jak "Pierwsza Miłość". Aż dwa dni w tygodniu za to będzie można zobaczyć kabarety - w środy i soboty. 

XAVIER WIŚNIEWSKI: POPULARNE NAZWISKO MI NIE CIĄŻY

Michał Wiśniewski ośmiany przez kabareciarzy 

Na sam początek "łupem" kabareciarzy padł... Michał Wiśniewski. Jeden z nich rzucił żartem o liczbie żon.

- Ja to mam jedną od samego początku. Nie muszę się 100 razy żenić, żeby się poznać, że wszystkie takie same - powiedział jeden 

Odpowiedź drugiego jeszcze bardziej zaskoczyła.

- Każda myślała, że go zmieni - wyśmiał drugi kabareciarz. 

W tle było widać prześwity na Martę Wiśniewską, czyli Mandarynę, obecną partnerkę Michała Wiśniewskiego, a jednocześnie jego byłą żonę. Kobieta była wyraźnie rozbawiona i biła brawo za "udany żart". 

Skolim na ustach kabareciarzy 

Skolim ostatnio nie ma szczęścia. Artyści wytykają mu jego problemy, fani za to krytykują za koszulkę z Jezusem. Kabareciarze też postanowili wypowiedzieć się na jego temat. Na początek zażartowali, że będzie "dużo poważnej muzyki i recenzji", czyli tego, czego widzowie oczekują.

- Na życzenie dyrektora Miszczaka będzie kącik poświęcony twórczości znanego producenta wędlin, pana Skolima. Na twórczość, proszę się nie śmiać, z biznesu. Piosenki pana Skolima mają duży wpływ na twórczość konceptualistów estońskich, np. przywołam jedną balladę, uktwiła mi w głowie. Artysta językiem ezotopowym oddaje całą treść i intymność aktu seksualnego, refren brzmi "Wejdę, wyjdę, wejdę, wyjdę". Tym chcemy zajmować się w programie - powiedział jeden z kabareciarzy K2.

Wywołało to ogromne rozbawienie wśród publiczności. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki