Agnieszka Kaczorowska wróciła do programu "Taniec z Gwiazdami' w wielkim stylu, choć równie hucznie z niego wypadła, bo w następnej edycji podobno już jej nie zobaczymy. To, co działo się przy ostatnim razie, też na długo zostanie zapamiętane przez wielu. Konflikty z jurorami oraz pozostałymi uczestnikami, obściskiwanie się przed kamerami z partnerem tanecznym, Marcinem Rogacewiczem, który jest też jej nowym ukochanym w życiu prywatnym, w końcu odwoływanie wywiadów i występów specjalnych z powodu odpadnięcia z show. Agnieszka Kaczorowska nadal ma za złe jurorom i widzom, że przedwcześnie wyleciała z "Tańca z Gwiazdami", mimo że sam zainteresowany, który teoretycznie był w tym formacie gwiazdą, dawno na ten temat głosu nie zabiera.
Czytaj więcej: Miało być uczucie, będzie rozczarowanie? Jackowski o relacji Kaczorowskiej i Rogacewicza
Świadczy o tym chociażby ostatni wywiad celebrytki, w którym ponownie wróciła do sprawy. Tancerka dała do zrozumienia, że za jej wyrzuceniem może świadczyć... spisek. Wcześniej podbijała w sieci komentarze mówiące o ustawce w produkcji. Teraz poszła o krok dalej.
- Dlaczego tak się stało, to myślę, że trzeba byłoby na ten temat napisać książkę. To jest telewizja. Ja nie mogę o wielu rzeczach mówić. Byłam w tym od środka i mam swoją analizę tego, co się wydarzyło, ale taką, której niestety nie mogę wypowiedzieć publicznie - powiedziała Agnieszka Kaczorowska w rozmowie z serwisem "Goniec".
Celebrytka przeprowadziła nawet własną analizę całej sytuacji, a internauci już prześcigają się w komentarzach na temat tego, co mogła ustalić "Bożenka z Klanu". Nie brakuje też kąśliwych wpisów. Szczegóły poniżej.
Kaczorowska padła ofiarą spisku? Burza w "Tańcu z Gwiazdami". Internauci nie mają litości
Agnieszka Kaczorowska przyznaje, że porażka w programie "Taniec z Gwiazdami" była dla niej dużym "zawodem", ale widzowie show nie mają wiedzy na temat tego, co "naprawdę" dzieje się za kulisami. Celebrytka spekuluje, że produkcja funkcjonuje inaczej, niż nam się wydaje, a wiele istotnych decyzji zapada poza kamerami. Nie zdradziła jednak, co dokładnie ma na myśli, bo - jak sama stwierdziła - "nie może o tym mówić głośno". Internauci komentują za to wprost, że nadal nie pogodziła się z porażką.
- A może po prostu ludzie mieli dość obściskiwania się z Rogacewiczem na antenie? (...) Urządzała przed kamerami teatrzyk i zdziwiona. (...) Nie wzbudzasz sympatii i tyle. (...) Bożenka, litości - czytamy w mediach społecznościowych i licznych komentarzach pod artykułami na temat sprawy.
Cóż, nigdy nie dowiemy się, jaka jest prawda, choć z pewnością to nie ostatni raz, kiedy Agnieszka Kaczorowska postanowi nas zaskoczyć. Będziemy trzymać rękę na pulsie.
Galeria zdjęć: Agnieszka Kaczorowska wije się zmysłowo i zapowiada kolejny projekt