Afera futrzana z udziałem Kasi Tusk. Córka byłego premiera w 2015 roku założyła markę odzieżową MLE, którą prowadzi przy współudziale koleżanki - Joanny Lisakowskiej. Po roku działalności firma przyniosła zysk w wysokości 25 tys. złotych netto, co i tak w branży modowej jest świetnym wynikiem. Niestety po jednym z ostatnich postów na firmę odzieżową Tuskówny wylała się fala hejtu. Wszystko przez czapkę z pomponem z naturalnego futra.
Kasia Tusk krytykowana za sprzedaż czapki z naturalnym futrem
Zdjęcie czapki pojawiło się na Instagramie marki. Po pytaniach fanów dotyczących materiałów, z jakich została wykonana czapka, Kasia Tusk przyznała, że pompony zostały wykonane z naturalnej skóry. I właśnie to stwierdzenie wywołało burzę, po której córka byłego premiera zdecydowała się usunąć zdjęcie czapki. Wcześniej konto marki zostało zalane negatywnymi komentarzami przeciwników zabijania zwierzątek na futra:
"Taka niby świadoma marka a promujecie naturalne futra?? Bardzo słabo.. I z tego, co pamiętam, w opisie czapek nie było o tym ani słowa.."
"Nie mogę patrzeć na to naturalne futro"
Kasia Tusk przed ołtarzem w BARDZO WAŻNEJ roli! [ZDJĘCIA]
Kasia Tusk ma torebkę za 18000 zł, a ja muszę żyć za 860 zł miesięcznie! [ZDJĘCIA]
Przetakiewicz cudem uniknęła śmierci na planie "Azja Express"A