Sylwester to czas hucznych zabaw, głośnej muzyki i niekończących się pokazów fajerwerków. Jednak to, co dla jednych jest chwilą euforii, dla innych bywa prawdziwym koszmarem. Małgorzata Ostrowska boleśnie przekonała się o tym w ostatnią noc roku. Piosenkarka podzieliła się w sieci poruszającym wyznaniem, pokazując zupełnie inną, mało imprezową stronę sylwestrowej nocy.
Zobacz też: Ostrowska pokazuje, jak wyglądają jej święta w żałobie. Pierogi i barszcz zamiast radości
Ten sylwester był HORROREM. Gwiazda TVP ukrywała się pod ziemią
Małgorzata Ostrowska, zamiast świętować nadejście Nowego Roku w gronie znajomych czy na scenie, spędziła ten czas ze swoją suczką Felą. Powód? Huk wystrzałów i fajerwerków, które co roku paraliżują tysiące zwierząt w całej Polsce! Ostrowska nie kryła emocji, publikując wymowny wpis w mediach społecznościowych. Gwiazda dodała, że pies był na środkach uspokajających, a mimo to strach był tak ogromny, że jedynym ratunkiem okazała się piwnica, gdzie było względnie najciszej. To tam, pod kocem, Fela próbowała przeczekać najbardziej traumatyczne momenty nocy.
Chwila pijanej radości dla was, a to jest ta sama chwila dla mojej Feli (już po środkach uspokajających). Oczywiście, przywitaliśmy Nowy Rok w piwnicy, bo tam najciszej. I tak nie widzicie jej dygotu pod tym przykryciem - napisała w sieci artystka.
Piosenkarka zwróciła uwagę, że na zdjęciach czy nagraniach nie widać tego, co najgorsze: drżenia, paniki i bezradności zwierzęcia. Dla Ostrowskiej sylwestrowa noc była więc pełna napięcia i troski, a nie beztroskiej zabawy. Jej wpis poruszył fanów i wywołał dyskusję o corocznych skutkach używania fajerwerków.
Nie trawię tych prymitywów, którzy strzelają. Kary, kary i jeszcze raz kary. Chora tradycja dla ludzi pozbawionych mózgów - napisał jeden z obserwatorów Ostrowskiej.
Zobacz też: Dlaczego Małgorzata Ostrowska pochowała męża w lesie? To nietypowy, ekologiczny pogrzeb. Wyjaśniamy
Zobacz naszą galerię: Ten sylwester był HORROREM. Gwiazda TVP ukrywała się pod ziemią