Czerwone wino i szminka
Wtorkowe południe. Katarzyna Figura wybrała się do jednej z warszawskich restauracji w dzielnicy Śródmieście. Gwiazda usiadła przy stoliku, zamówiła kieliszek czerwonego wina i dietetyczną sałatkę, którą zajadała się ze smakiem. Minęła godzina. Wybitna aktorka spoglądała przez okno i sączyła kolejną dolewkę czerwonego trunku z procentami. W pewnym momencie wyjęła z torebki szminkę do ust, którą poprawiła starty makijaż. Wszystko po to by zachwycić swojego gościa, który zmierzał na umówione z nią spotkanie. W pewnym momencie do Figury dołączył Maciej Musiałowski.
Dużo czułości i matczyny gest
Młody i niezwykle zdolny aktor podszedł do gwiazdy by się z nią przywiać. Buziakom i uściskom nie było końca. Katarzyna nawet przytuliła młodszego kolegę do swojej piersi. Wszystko wskazuj na to, że przypomniała sobie rolę w filmie "Chrzciny", w którym Musiałowski zagrał jedno z jej sześciorga dzieci. Ten matczyny gest z pewnością ucieszył Maćka, który z gwiazdą spędził kilkadziesiąt minut. Czyżby podczas spotkania wracali wspomnieniami do komediodramatu, który kręcili kilka lat temu? Niech to pozostanie ich słodką tajemnicą.
ZOBACZ: Misiek Koterski w samych slipkach opala się na oczach sąsiadów! Zrobił sobie Egipt na balkonie
Wsiadła do taksówki
Po minie Katarzyny Figury możemy wnioskować, że bardzo miło spędziła czas z młodszym kolegą. Kiedy aktor wyszedł z lokalu, gwiazda wypiła szklankę wody i również opuściła restaurację. Ubrana w ciepłą kurtkę, stanęła na chodniku i zamówiła taksówkę. Kiedy podjechała, gwiazda usiadła na tylnym siedzeniu i ruszyła prawdopodobnie w kierunku domu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gorące pocałunki i czułe gesty! Katarzyna Wajda z nowym ukochanym na swojej rozprawie rozwodowej