Spis treści
Kariera Agaty Ubysz rozpoczęła się w niezwykle dynamicznym okresie, kiedy polski modeling dopiero zyskiwał na znaczeniu na arenie międzynarodowej. Jej uroda i profesjonalizm szybko zwróciły uwagę czołowych agencji. Polka prezentowała się na wybiegach na całym świecie, jednak już po kilku latach postanowiła zmienić karierę i zamiast modelingu postawiła na... pisanie o modzie. Dziś wraca do dawnej pasji, na co wpłynęły niełatwe przeżycia.
Agata Ubysz współpracowała z czołowymi markami. Potem zerwała z modelingiem
Urodzona w 1964 roku modelka rozpoczęła profesjonalną karierę u schyłku epoki PRL. W wieku 23 lat Agata Ubysz pozowała chociażby dla kultowej Mody Polskiej. Rozpoczęła też karierę międzynarodową, co umożliwiło polityczne otwarcie się Polski na świat. Warszawianka współpracowała ze słynnymi, luksusowymi markami, takimi jak Giorgio Armani czy Gianfranco Ferre, bywając na salonach zarówno we Włoszech, jak i w innych sercach mody - Francji i USA. Po kilku latach odeszła jednak z tej branży. Jako osoba w niej doskonale zorientowana, zaczęła zajmować się modą z innej perspektywy. Przez wiele lat Agata Ubysz pracowała w mediach, zaczynając od stanowiska szefowej działu mody w polskiej wersji magazynu "Marie Claire", gdzie potem awansowała na pozycję redaktorki naczelnej. Pracowała też w branżowych wydawnictwach poza Polską. Co ciekawe, ukończyła studia z zakresu historii sztuki.
Po trzech dekadach wraca przed obiektyw. Wszystko zmienił wypadek
Dziś Agata Ubysz ponownie spełnia się przed obiektywem. 61-letnia modelka, która szturmem podbiła tę branżę u progu lat 90., opowiedziała ostatnio o swoim powrocie w reportażu dla "Dzień Dobry TVN". Jak objaśniła dziennikarce i telewidzom, niebagatelne znaczenie dla tej decyzji miał poważny wypadek, w którego wyniku złamała nogę oraz uszkodziła kręgosłup. Wracając do sił, nie tylko zdecydowała się na powrót do dawnego zawodu, ale przeszła głębszą przemianę w swoim podejściu do życia.
"Zaczęłam myśleć, że jeżeli wyjdę z tego obronną ręką i wyjdę sprawna, to będę chciała wrócić. Nie wiedziałam, co będzie, patrzyłam tylko, jak moje ciało po prostu staje się niesprawne" - wyznała Agata Ubysz.
Modelka podkreśla również, że we współczesnych czasach bardzo ceni sobie naturalność i akceptację własnego ciała. W rozmowie z reporterką "Dzień Dobry TVN" zaznaczyła odpowiednią wagę, którą należy przykładać do swojego zdrowia i chociażby regularnie poddawać się badaniom, jeśli decydujemy się na stosowanie diety.
"Mam 61 lat. Rocznik 1964. Bez botoxu, wypełniaczy, nici, kwasów. Bez doczepianych włosów. Stawiam na naturalność!" - czytamy na profilu Ubysz na Instagramie.
"Lata doświadczenia robią swoje"
W podsumowaniu, modelka nie ukrywała, że kiedy osiągnęła wielki sukces, nie potrafiła odpowiednio zaznaczać swoich granic. Jasno dawała do zrozumienia, że nie chciała pozować nago, jednak i tak zgadzała się na więcej, niż chciała. Dziś doświadczona zawodowo Agata Ubysz ma na to zupełnie inne spojrzenie.
"Wtedy tak faktycznie akceptowałam wszystko, oprócz pozowania nago. I to moja agencja wiedziała, że ja się na to nie godzę. Natomiast w tej chwili, no, to jest zupełnie inna sytuacja, dlatego, że lata doświadczenia robią swoje. Wiemy też, co dla nas jest wygodne, co dla nas jest niewygodne i myślę, że te zasady, które aplikuję w tej chwili, powinnam była również aplikować wtedy do pracy jako modelka, ponieważ w życiu myślę, że musimy dbać przede wszystkim o siebie, żeby nam było dobrze" - powiedziała.