Ania Rusowicz opowiedziała o rozstaniu z mężem. Rozwód kosztował ją fortunę

2026-04-29 12:05

Ania Rusowicz przez 16 lat tworzyła związek z Hubertem Gasiulem. Rozstali się w 2022 roku, ale piosenkarka dopiero teraz powiedziała głośno, ile ją to naprawdę kosztowało - i nie chodzi wyłącznie o pieniądze.

W podcaście "Galaktyka Plotek" Ania Rusowicz nie owijała w bawełnę. Powiedziała, że bardzo cieszy się, że pewien rozdział jej życia jest już zamknięty i że czas odciąć się od przeszłości grubą kreską. Ale przy okazji rzuciła liczbę, która przykuwa uwagę - odzyskanie wolności kosztowało ją fortunę.

Myślę, że to jest zakończone. Ja bardzo się z tego powodu cieszę. Trzeba kiedyś przeszłość zostawić za sobą, oddzielić grubą kreską. Tak po żołniersku, po prostu zostawić. I nie babrać się w tym już, bo blizna musi się zagoić, ta rana musi się zagoić. Ja nie pozwalam, żeby przeszłość wypływała na mnie, na moje wybory, pozwalam przyszłości działać. To jest chyba ważne, żeby iść w stronę wolności, a ja za swoją wolność zapłaciłam no prawie sześć zer

- wyznała Ania Rusowicz w rozmowie.

Nie przegap: Ojciec Anny Rusowicz porzucił ją po śmierci słynnej żony. Choć mu wybaczyła, odrzuciła spadek

Ania Rusowicz wyznaje: "Przetrwałam. Tylko najbliższe otoczenie wie, ile mnie to kosztowało"

Pieniądze to jednak tylko część historii. Ania Rusowicz przyznała, że rozwód uderzył ją znacznie głębiej - emocjonalnie i psychicznie. Dla kogoś, kto całe życie stawiał rodzinę na pierwszym miejscu i o niej marzył, rozpad małżeństwa okazał się doświadczeniem druzgocącym.

Przetrwałam. Tylko najbliższe otoczenie wie, ile mnie to kosztowało. To było bardzo trudne doświadczenie, bo ja jestem osobą bardzo rodzinną i zawsze marzyłam o rodzinie. Więc dla osoby, dla której rodzina była całym światem, jest to takie doświadczenie, które według psychologów generuje taki stres jak żałoba

- przyznała Rusowicz w "Galaktyce Plotek".

Rusowicz straciła ojca i rozwiodła się z mężem

Ostatnie lata były dla Ani Rusowicz wyjątkowo ciężkie. W krótkim czasie pożegnała biologicznego ojca, rozpadło się jej małżeństwo, a ona sama - jak to określa - musiała niejako pożegnać się z dawną wersją siebie. 

Sama musiałam "umrzeć", żeby narodzić się na nowo. Ta śmierć, która symbolicznie też przychodzi, odcina grubą kreską pewien nasz etap życia. Ale zaczyna się kolejny etap, więc myślę, że teraz wiem, jak to zaplanować

- mówiła Ania Rusowicz w podcaście.

Ania Rusowicz wzięła ślub z samą sobą! "Była suknia ślubna, przyjaciele, obrączka"
Muzyka lat 90 na świecie - zobacz czy ich pamiętasz?
Pytanie 1 z 7
Z którym miastem związany jest styl muzyczny grunge

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki