Klaudia Halejcio odpowiada na krytykę w sprawie męża
Klaudia Halejcio od lat chętnie pokazuje w sieci kulisy swojego życia prywatnego. Aktorka regularnie publikuje rodzinne kadry, relacje z pracy oraz materiały z ukochanym Oskarem Wojciechowskim i ich córką Nel. Niedawno media obiegła również informacja, że para powiedziała sobie sakramentalne "tak", kończąc tym samym etap narzeczeństwa.
Choć na co dzień uchodzą za jedną z najbardziej zgranych par polskiego show-biznesu, w ostatnich dniach znaleźli się w centrum internetowej burzy. Wszystko zaczęło się po ich występie w podcaście Magdy Mołek "W moim stylu". Jedna z wypowiedzi Oskara Wojciechowskiego wywołała lawinę komentarzy i sprawiła, że internauci zaczęli doszukiwać się drugiego dna.
Łaskawy mąż Halejcio pozwala jej pracować? Szok, co wyjawiła!
W trakcie rozmowy przedsiębiorca opowiadał o życiu prywatnym i zawodowym swojej żony. Część widzów uznała jednak, że jego słowa mogą sugerować, iż miał wpływ na decyzję Klaudii Halejcio o zakończeniu współpracy z teatrem. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze, w których zarzucano mu ograniczanie zawodowych ambicji aktorki.
Fala krytyki była na tyle duża, że Halejcio zdecydowała się zareagować. W swoich mediach społecznościowych podkreśliła, że wypowiedź męża została wyrwana z kontekstu, a internauci wyciągnęli z niej błędne wnioski. Zapewniła również, że wszystkie decyzje dotyczące kariery podejmuje samodzielnie i nigdy nie była zmuszana do rezygnacji z pracy zawodowej.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Kilka dni po wybuchu afery aktorka ponownie wróciła do tematu. Tym razem postawiła na ironiczny komentarz. Na InstaStories opublikowała krótkie nagranie, w którym z uśmiechem odniosła się do zarzutów kierowanych pod adresem męża.
Chciałam tylko powiedzieć, że mój mąż mi tak zabrania wyjeżdżać i pracować, że ja już jestem 1,5 tygodnia poza domem na końcu Polski i jeszcze czeka mnie tydzień zdjęć, więc dopiero zjadę za tydzień, a Oskarek siedzi z Nelcią w domu. Mama oczywiście w pogotowiu, żeby aż tak nie tęskniła. Jak będzie pożar, przyjeżdża do mnie. Ale dużo się dzieje - mówiła na InstaStories Klaudia Halejcio.
Nagranie szybko obiegło internet i zostało odebrane jako jednoznaczna odpowiedź na wcześniejsze oskarżenia. Zamiast ograniczać jej zawodową aktywność, Oskar Wojciechowski przejął obowiązki związane z opieką nad córką, gdy aktorka realizuje kolejne projekty.
Zobacz też: Klaudia Halejcio zachwycona ślubnymi ozdobami w kościele. "Ludzie płakali". Pokazała wszystkie detale!
Zobacz naszą galerię: Klaudia Halejcio odpowiada na krytykę. Mąż jednak pozwala jej pracować?