Kolejne kontrowersyjne "Kuchenne Rewolucje". Lokal przed emisją podjąl drastyczną decyzję

Za nami kolejny odcinek "Kuchennych rewolucji", które w Polsce przeprowadza Magda Gessler. Od samego początku najnowszy sezon wzbudzał emocje przez m.in. zamknięcie restauracji krótko po "nowym otwarciu". Na jeszcze ciekawszy ruch zdecydowali się właściele restauracji z Wejherowa. Ich restauracja poniekąd już nie istnieje w "stolicy Kaszub". Co się stało i jak to komentują właściciele?

"Kuchenne rewolucje" w Wejherowie

W Wejherowie, nazywanym stolicą Kaszub, znajdowała się restauracja ulokowana w jednym z najbardziej ruchliwych miejsc - przy wejherowskim deptaku. Lokal o nazwie "Deptak" świecił pustkami, a mieszkańcy omijali go szerokim łukiem.

Właścicielką jest Gosia, która otworzyła restaurację wspólnie ze swoim partnerem Łukaszem. To właśnie on odpowiadał za kuchnię i był przekonany, że serwowane tam domowe potrawy były największym atutem lokalu. Mimo to gości wciąż brakowało, a problemy restauracji narastały. Długi wzrosły do ponad 150 tysięcy zł. 

Codzienne obowiązki coraz częściej przerastały Gosię. Łukasz bardzo się starał, ale jego wysiłki nie przynosiły efektów. Frustracja rosła, a kolejne niepowodzenia odbijały się zarówno na funkcjonowaniu restauracji, jak i na relacji narzeczonych. 

Magda Gessler uświadomiła im już w programie, że para popełnia mnóstwo błędów. Od serwowania nie do końca dobrej jakości składników, przez brak smaku w potrawach, kończąc na nie za miłej obsłudze.

- Goście widzą cię pierwszą, jak wchodzą do lokalu - powiedziała Magda Gessler do Gosi.

Według niej Łukasz miał ewidentny problem z przyprawianiem oraz nie znał podstaw kulinarnych. 

Kucharka postanowiła zmienić lokal o 180%. Od Rewolucji stawia on na ryby i lokalne produkty. Zmieniła też nazwę na "Tawerna Spod Znaku Ryb". Początkowo wszyscy byli zachwyceni rewolucją, a sam smak podobał się nawet Magdzie Gessler. Nie spodziewała się jednak tego, co będzie po jej akceptacji wielkiej zmiany lokalu. 

Magda Gessler zrobiła sobie kuchenne rewolucje

"Tawerna Spod Znaku Ryby" w Wejherowie już... tam nie istnieje 

Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego szybko zareagowali przed emisją programu. W sieci pojawiły się komentarze na temat tego, że nie znają lokalizacji nowego lokalu. Okazało się, że "Tawerna Spod Znaku Ryby" już nie działa w Wejherowie, a przeniosła się do pobliskiej Redy.

- To jest jawna manipulacja ze strony właścicieli. Promują rewolucje pod szyldem zmian w Wejherowie, a po nagraniach przenieśli się do Redy - alarmuje jeden z fanów "Kuchennych Rewolucji". 

Okazało się, że nagle w wakacje właściciele podjęli decyzję o zmianie lokalizacji. Internauci grzmią, iż Magda Gessler akceptowała nie tylko dania, ale również wystrój wnętrz. Właściciele nie odpowiadali na komentarze zwracający na to wszystko uwagę. Odnosili się tylko do tego, że jedzenie ma być dalej smaczne, z czym też niektórzy się nie zgadzali. Właścicielka odpisała na jeden z nich pod swoimi danymi. 

- Rewolucje przeszedł lokal nie lokalizacja. To, że się restauracja przeniosła z innego miejsca nie znaczy że nie jest po Kuchennych Rewolucjach. Pozdrawiam - przekazała właścicielka Gosia. 

Warto zaznaczyć, że to nie są jedyne "kontrowersje" w najnowszym sezonie "Kuchennych Rewolucji". Lokal w Gliwicach krótko po programie został wystawiony na sprzedaż. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI