Krzysztof Kwiatkowski w „Tańcu z Gwiazdami 19”. Przez lata odmawiał udziału. Teraz wreszcie znalazł czas

Krzysztof Kwiatkowski od lat doskonale radzi sobie przed kamerami i na teatralnych deskach, ale parkiet „Tańca z Gwiazdami” długo omijał szerokim łukiem. Aktor przyznawał, że propozycję udziału w show otrzymywał już wcześniej, jednak brakowało mu czasu na wymagające treningi. Teraz sytuacja się zmieniła. W 19. edycji programu zatańczy z Sarą Janicką i może okazać się jednym z czarnych koni całej rywalizacji.

Krzysztof Kwiatkowski to twarz popularnych seriali

Telewidzowie znają go od lat. Ogólnopolską popularność przyniosła mu rola Artura Górskiego w serialu „Hotel 52”. Później pojawiał się między innymi w „Pierwszej miłości”, „Na dobre i na złe” oraz „M jak miłość”, gdzie wciela się w Jakuba Karskiego. Kwiatkowski ma jednak za sobą nie tylko karierę telewizyjną. Jest absolwentem krakowskiej szkoły teatralnej i od lat występuje na scenie. Grał między innymi Hamleta, Poetę w „Weselu”, Konrada w „Wyzwoleniu” czy Mistrza Ceremonii w musicalu „Cabaret”. Widzowie Polsatu mogli też zobaczyć go w zupełnie innym wydaniu. W 2017 roku wziął udział w siódmej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie wcielał się między innymi w Madonnę i Bonnie Tyler.

M jak miłość. Tak Krzysztof Kwiatkowski na planie szykuje się do Tańca z gwiazdami! 

Kilka razy odmawiał „Tańcowi z Gwiazdami”

Co ciekawe, udział Kwiatkowskiego w programie mógł wydarzyć się znacznie wcześniej. Aktor już kilka lat temu zdradzał, że dostawał propozycje występu w „Tańcu z Gwiazdami”. Problemem nie był jednak brak ochoty, lecz napięty zawodowy grafik. Regularne treningi do programu wymagają ogromnego zaangażowania, a Kwiatkowski nie był wcześniej w stanie wygospodarować na nie kilku miesięcy. Jednocześnie przyznawał, że chętnie spróbowałby swoich sił na parkiecie. I najwyraźniej trzeba było po prostu poczekać na właściwy moment. Jesienią 2026 roku wreszcie nadszedł.

Z tańcem miał już wcześniej do czynienia

Kwiatkowski nie będzie też zaczynał zupełnie od zera. W jednym z wcześniejszych wywiadów zdradził, że podczas studiów aktorskich był nawet jednym z założycieli szkolnej formacji tanecznej. Do tego dochodzą doświadczenie sceniczne, praca z choreografią w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” i bardzo dobra kondycja fizyczna. Aktor od lat jest mocno związany ze sportem. Trenuje między innymi boks i kickboxing, a wolny czas chętnie spędza również w górach. To może okazać się jego sporym atutem. „Taniec z Gwiazdami” wymaga nie tylko poczucia rytmu, ale również wytrzymałości, koordynacji, kontroli nad własnym ciałem i odporności na wielogodzinne treningi.

Partnerką aktora została Sara Janicka, doskonale znana stałym widzom programu. Kwiatkowski i Janicka tworzą parę numer 1. Tancerka ma mistrzowską klasę S i specjalizuje się w tańcach latynoamerykańskich. W „Tańcu z Gwiazdami” prowadziła wcześniej między innymi Macieja Zakościelnego oraz Maurycego Popiela. Z Zakościelnym dotarła aż do finału programu. To oznacza, że Kwiatkowski trafił pod skrzydła partnerki, która doskonale wie, jak przygotować aktora do tanecznej rywalizacji.

Aktorstwo pomoże mu na parkiecie?

W przypadku aktorów w „Tańcu z Gwiazdami” często mówi się o przewadze wynikającej z umiejętności wcielania się w role. Każdy taniec opowiada przecież historię, a oprócz poprawnych kroków liczą się emocje, mimika i kontakt z publicznością. Kwiatkowski ma pod tym względem ogromne doświadczenie. Do tego dochodzi muzykalność i sprawność fizyczna. Jest jednak jedna rzecz, której nie da się wyćwiczyć na teatralnej scenie. W programie nie będzie mógł schować się za kolejnym bohaterem. Na parkiecie widzowie zobaczą przede wszystkim jego samego – zmęczenie, stres, reakcję na oceny i sposób radzenia sobie z presją.

Kiedy oglądać Krzysztofa Kwiatkowskiego w „Tańcu z Gwiazdami 19”?

Nowa edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” rozpocznie się 6 września 2026 roku o godz. 19:55 w Polsacie. O Kryształową Kulę powalczy 12 par. Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka wystąpią z numerem 1. Czy po latach odmawiania udziału aktor udowodni, że warto było tak długo na niego czekać?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki