Spis treści
Przez wiele lat swojej medialnej kariery Kuba Wojewódzki niejednokrotnie musiał stawać w obronie swojego ojca. Podobna sytuacja miała miejsce podczas najnowszej odsłony podcastu „WojewódzkiWojewódzki”, do której gospodarz zaprosił Wojciecha Cejrowskiego. W obliczu oskarżeń rzucanych przez podróżnika, warto przypomnieć, kim byli rodzice popularnego prezentera stacji TVN.
Wojciech Cejrowski u Kuby Wojewódzkiego. Rozmowa wywołała oburzenie
Pojawienie się w internetowym programie słynącego z bezkompromisowych poglądów Wojciecha Cejrowskiego było dla wielu sporym zaskoczeniem. Znany podróżnik w trakcie wywiadu poruszył mnóstwo kontrowersyjnych kwestii, w tym m.in. bardzo ostro skrytykował wokalistę zespołu Queen, Freddiego Mercury'ego. Trwająca dwie godziny dyskusja błyskawicznie obiegła sieć, dzieląc słuchaczy. Największe emocje wzbudził jednak fragment, w którym gość zaczął atakować ojca gospodarza.
Kuba Wojewódzki stanowczo o ojcu: "nie jestem z domu komunisty"
Showman stacji TVN nie miał zamiaru w milczeniu wysłuchiwać oskarżeń pod adresem swojego taty, zwłaszcza że w przeszłości wielokrotnie odpierał podobne zarzuty. Wojciech Cejrowski przekonywał, że ojciec dziennikarza pracował w zbrodniczym systemie i zarzucał mu udział w „zabijaniu ludzi”. Podróżnik stwierdził wprost, że każdy pracownik aparatu państwowego w tamtym okresie ponosi współodpowiedzialność za czyny władzy.
- Mój stary był prokuratorem w czasach PRL-u. Ile jest w tym mojej winy, zasługi, przewinienia, grzechu? - dopytywał Wojewódzki, tłumacząc, że jego ojciec zajmował się sprawami karnymi. - W tej chwili opowiadasz mi, jak byłem wychowywany we własnym domu, bo ci to pasuje do modelowego przykładu domu komunisty. Nie jestem z domu komunisty - dodał.
Zobacz też: Krystyna Janda po odejściu przyjaciółki codziennie myśli o śmierci. "Tak się łatwo umiera"
Obrona Bogusława Wojewódzkiego to dla prezentera nic nowego. Wcześniej do zawodowej przeszłości jego ojca nawiązał publicznie raper Adam „O.S.T.R.” Ostrowski. Wtedy również dziennikarz postanowił natychmiast wydać w sieci dosadną odpowiedź.
- Nie można winić dzieci Stanisława Piotrowicza za to, że był w PZPR. Nie można winić dzieci Jana Pietrzaka, że był w PZPR. [...] Raper O.S.T.R. zarzucił mi, że mój ojciec był prokuratorem i prześladował jego i jego rodzinę. Już pomijam, że jak żył mój ojciec, to O.S.T.R. miał 10 lat. Ale panie raperze, piosenkarzu, mój tata ścigał kryminalistów, więc może nie wiesz czegoś o swojej rodzinie - odpowiedział.
Rodzice Kuby Wojewódzkiego. Kim byli Bogusław i Maria?
Urodzony w 1933 roku ojciec przyszłego gwiazdora TVN-u pracował w latach osiemdziesiątych jako prokurator w Prokuraturze Generalnej PRL. Choć sam prezenter wielokrotnie zaznaczał, że Bogusław Wojewódzki prowadził wyłącznie sprawy karne, powstały dyskusje nad jego udziałem w tak zwanej prowokacji bydgoskiej z marca 1981 roku. Według historyków z IPN, to właśnie on nadzorował śledztwo w sprawie pobicia opozycjonistów przez milicję. Mężczyzna zmarł w 1992 roku, już po zmianie ustroju.
Zupełnie inną rolę w rodzinie pełniła Maria Wojewódzka, która zajmowała się wychowywaniem dzieci i dbaniem o ognisko domowe. To właśnie z nią popularny dziennikarz miał wyjątkowo bliską i serdeczną więź. Matka Wojewódzkiego gościła nawet w jednym z odcinków jego autorskiego programu, a po jej śmierci w 2018 roku dziennikarz zadedykował jej swoją „Nieautoryzowaną Autobiografię”. Kobieta odeszła po długiej i wyczerpującej chorobie.
- Myślę, że pamięć moich rodziców nie zasługuje na to, żeby ją mieszać w cały ten chaos, jakim jest moje życie, w cały ten rock'n'rollowy bałagan, nazywany czasem moralitetem, jakim jest ta biografia. [...] Moi rodzice są niemi, nie mogą zabrać głosu, więc nie będę ich do debaty publicznej włączał - mówił Kuba po premierze książki w programie „Vice na schodach”.