Kinga Rusin: Z gorącego Maroko, do zimnej Warszawy
Gdy pięć lat temu Kinga Rusin (54 l.) odeszła z "Dzień dobry TVN", zaczęła podróżować po świecie. Prowadzi zdalnie swoją firmę kosmetyczną i korzysta z życia na całego. Do kraju wraca raz na kilka miesięcy. Jeszcze niedawno razem z ukochanym Markiem Kujawą (50 l.) witała Nowy Rok w ciepłych krajach.
Kilka dni temu Kinga Rusin wróciła do ojczyzny, gdzie zastały ją okropne mrozy. Ale Kingę ogrzewa jej modne okrycie ze sztucznego futerka marki Max Mara. Za beżowe futerko musiała zapłacić, bagatela, 12 tys. zł! Dawna gwiazda TVN-u zdecydowanie nie oszczędzała na swojej stylizacji. Do płaszcza dobrała wygodny dresik Gucci za około 10 tys. zł i skórzane trapery ze skóry od Chloé za 5 tys. zł.
Zobacz również: Kinga Rusin odsłoniła więcej niż zwykle. Mina jej partnera mówi sama za siebie
Luksusowe zakupy Kingi Rusin. To się nazywa żyć na poziomie!
Tak wystrojona ruszyła na herbatkę i po zakupy do ulubionych delikatesów celebrytów na Powiślu. Tam sięgała po produkty najwyższej jakości. Kinia zaopatrzyła się w nabiał - kupiła dwie butelki mleka, twaróg, rybkę i kawał wołowego steka, który kosztował ją nawet 200 zł. Wszystko było zdrowe i ekologiczne, co jest dla niej bardzo ważne.
Po udanych zakupach Kinga Rusin ruszyła w stronę swojego samochodu. Jak na wielką gwiazdę przystało, auto ma również luksusowe. Wozi sieę bowiem eleganckim Porshe Panamera. Za taką furę trzeba zapłacić około 300 tys. zł. Po zapakowaniu zakupów Rusin odjechała w stronę swojego równie luksusowego apartamentu. To się nazywa żyć na poziomie!
Zobacz również: Rozenek dresiara przyłapana w furze za 700 tys. zł! To jeszcze samochód czy już czołg?!