Zakaz seksu na terapii!
Maja Sablewska była ostatnio gościnią podcastu Małgorzaty Ohme, w którym zdecydowała się na szczere wyznanie dotyczące swojego życia prywatnego. Była agentka Dody i Edyty Górniak przyznała, że przez lata pozostawała w relacji z narcyzem. Doświadczenia z tego związku sprawiły, że potrzebowała wsparcia psychologa. Jak wyglądała jej terapia? Jednym z zaleceń, które mogło zaskoczyć, było całkowite wstrzymanie się od kontaktów seksualnych. Sablewska miała zrezygnować z nich aż na rok.
Odchodząc z tej mojej relacji, dostałam takie zadanie domowe, że przez rok nie mogę uprawiać seksu. W ogóle. Z nikim. Zero SMS-ów. Nic - mówiła w rozmowie z dziennikarką.
ZOBACZ TAKŻE: Potężny cios w Maję Sablewską. Jeszcze emocje nie opadły, a Polsat już zdążył to zrobić
Sablewska widzi efekty
Maja Sablewska wyjaśniła, że celem tego zadania było uniknięcie wejścia w podobny szablon związku do poprzedniego. Zapewnia, że post od seksu okazał się skuteczny. Celebrytka twierdzi, że teraz już na wczesnym etapie znajomości jest w stanie ocenić, czy relacja może być toksyczna. Dzięki temu łatwiej znaleźć jej mężczyznę swoich marzeń.
Na pewno jestem teraz gotowa na zdrową relację - mówi pełna nadziei Maja Sablewska.
Maja odpowiada na pytania o dziecko
Maja Sablewska poruszyła także temat macierzyństwa. Jak przyznała, pytania o to, kiedy zdecyduje się na dziecko, pojawiają się w jej życiu regularnie. Nie ukrywa jednak, że nie chce ulegać presji otoczenia ani narzucać sobie określonego scenariusza życia. Dla niej macierzyństwo powinno być świadomą, osobistą decyzją, a nie efektem oczekiwań innych osób.
To, że inni w komentarzach mogą mi ją zrobić, to nie ma dla mnie znaczenia - zapewnia Sablewska.