Majka Jeżowska nie kryje emocji po finale "The Voice Senior". Opowiedziała o trudnych decyzjach i wyjątkowym prezencie

2026-02-16 13:16

To miała być telewizyjna przygoda, a skończyło się na relacjach, których nie zapomni do końca życia. Majka Jeżowska, trenerka programu "The Voice Senior", nie ukrywa, że ze swoimi uczestnikami stworzyła prawdziwą muzyczną rodzinę. Były ogromne emocje i wzruszający prezent, który zawisł w jej domu. Wokalistka zdradziła nam, że zaśpiewa na weselu finalisty z jej drużyny.

Maja Jeżowska od początku nie traktowała roli trenerki w "The Voice Senior" jak zwykłej pracy. Szybko nawiązała z uczestnikami bliskie relacje, dlatego każdy werdykt był dla niej ogromnym przeżyciem.

Najtrudniejsze było pożegnanie kolejnego uczestnika, z którym człowiek już się zakolegował. Serce bolało. Ja się strasznie denerwowałam

- przyznaje w rozmowie z nami Majka Jeżowska.

Choć wszyscy wiedzieli, jakie są zasady programu, emocji nie dało się "wyłączyć".

Przecież to widać, jak ja przeżywam w tym fotelu, jak się kręcę, jak dyryguję. Ale myślę, że tak powinno być, że trzeba się zżywać, bo inaczej nie ma przypływu tej energii. Musi być chemia między trenerem a uczestnikiem

- dodaje.

Nie przegap: Majka Jeżowska nagle rzuciła prywatnym wyznaniem o ojcu. "Ja się wstydziłam"

Majka Jeżowska opowiedziała o swojej drużynie w "The Voice Senior"

Jeżowska podkreśla, że jej drużyna była wyjątkowo wrażliwa i emocjonalna. Szczególnie zapamiętała moment, gdy stres niemal sparaliżował uczestników.

Moja drużyna była bardzo emocjonalna. Nawet Artur Słowik, który dotarł do finału i był jedynym mężczyzną w mojej ekipie, moim najcenniejszym brylancikiem, na próbach śpiewał znakomicie. Pamiętam jednak jeden z odcinków – na warsztatach wszystko wychodziło świetnie, a kiedy wyszliśmy na scenę, nagle coś się zmieniło. Pierwsza dziewczyna zapomniała tekstu, druga się pomyliła, trzeci uczestnik zaczął fałszować. To był prawdziwy efekt domina. Siedziałam wtedy i ogromnie się denerwowałam, trzymałam za nich kciuki i powtarzałam w myślach: "Nie, nie… Przecież potraficie"

- wspomina Jeżowska.

Jaką trenerką była Jeżowska w "The Voice Senior"?

Majka nie ma wątpliwości, że jej drużynę w "The Voice Senior" połączyła wyjątkowa więź.

Musi być chemia między trenerem a uczestnikiem. On musi się czuć bezpiecznie. Inaczej nie ma przepływu energii

- mówi nam Majka Jeżowska.

Zżyliśmy się ale ja byłam tak zaangażowana, że ja po prostu nie rozumiem, jak ktoś mógł powiedzieć, że ja jestem niezangażowana.

- dodaje trenerka "The Voice Senior".

Na zakończenie programu jej podopieczni przygotowali dla niej niespodziankę, która szczególnie ją wzruszyła.

Dostałam obraz Madame Pompadour, ale z moją twarzą, z budynkiem TVP i statuetką "The Voice Senior". Wisi już koło mojego fortepianu. (...) Nie zapomnę ich nigdy. Krysi, Renaty, Małgosi, Roberta, Staszka i Artura. To była moja wspaniała szóstka.

– powiedziała z uśmiechem Jeżowska.

Polecamy: Zaskakujące wyznanie Majki Jeżowskiej! Zaśpiewała na weselu wielkiej diwy. "To był styczeń 1988 roku, Chicago…"

Relacja Majki Jeżowskiej z jej drużyną jest wyjątkowa. Wokalistka poznała w programie ludzi, którzy na zawsze zajęli ważne miejsce w jej sercu. Nic więc dziwnego, że będzie ona jednym z gości na ślubie Artura Słowika. Jak nam zdradziła, zamierza zaśpiewać na jego weselu.

Super Express Google News
Majka Jeżowska ze Złotą Okładką "Super Expressu"
Sonda
Oglądasz The Voice Senior?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki