Choć miliony widzów znają ją z telewizyjnych ocen i bezkompromisowych komentarzy, niewielu wie, jak wygląda codzienność Iwony Pavlović poza kamerami. Tancerka przez 19 lat była żoną Arkadiusza Pavlovicia, a po rozwodzie ułożyła sobie życie na nowo. W 2009 roku ponownie stanęła na ślubnym kobiercu. Jej wybrankiem został Wojciech Oświęcimski - człowiek spoza show-biznesu. W ich relacji to Pavlović jest osobą publiczną. On woli pozostawać w cieniu, wspierając żonę z dala od ścianek i fleszy aparatów. Para bardzo pilnuje swojej prywatności, a jurorka rzadko pozwala sobie na osobiste zwierzenia.
Zobacz też: Iwona Pavlović w żałobnej czerni. Tak pokazała się na imprezie ramówkowej Polsatu. Niedawno straciła mamę
Mąż postawił sprawę jasno! Pavlović musiała z czegoś zrezygnować
Kariera w telewizji sprawiła, że Iwona Pavlović stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy programu. Od 2005 roku zasiada w jury "Tańca z Gwiazdami", oceniając występy uczestników z charakterystyczną stanowczością. Jej surowe noty i precyzyjne uwagi wielokrotnie wywoływały gorące dyskusje wśród widzów.
Z popularnością przyszły jednak także mniej przyjemne konsekwencje. Internetowe komentarze bywały ostre, a czasem wręcz krzywdzące. W pewnym momencie to właśnie mąż zasugerował jej, by przestała czytać opinie na swój temat w sieci. Jak sama przyznała w jednym z wywiadów, długo miała odruch sprawdzania, co piszą o niej portale i internauci. Z czasem jednak zaczęła ograniczać tę praktykę i szybko odczuła ulgę.
Dziś Pavlović podkreśla, że nauczyła się rozróżniać konstruktywną krytykę od zwykłej złośliwości. Jeżeli ktoś merytorycznie nie zgadza się z jej oceną, potrafi to przyjąć ze spokojem.
Na jej profilach w mediach społecznościowych nie ma miejsca na obraźliwe wpisy. Jurorka jasno stawia granice - nieprzyzwoite czy wulgarne treści są usuwane bez wahania. To element dbania o własny komfort psychiczny, którego nauczyła się właśnie dzięki wsparciu męża.
Mąż mi trochę zabraniał właśnie czytania portali. Rzeczywiście oduczam się tego - raczej nie szukam tego, co ktoś o mnie powiedział (...) Mogą napisać na przykład 'nie zgadzam się z panią, bo moim zdaniem jednak oni tańczyli słabiej'. (...) dla mnie to jest naturalna czyjaś opinia, tym bardziej, że taniec jest taką dziedziną niewymierną, więc nie ma zmierzenia centymetrem - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami "Telemagazynu".
Zobacz też: Iwona Pavlović nie może pogodzić się ze śmiercią mamy. Poruszający wpis po pogrzebie
Zobacz naszą galerię: Mąż postawił sprawę jasno! Pavlović musiała z czegoś zrezygnować