8 marca skończyłaś 20 lat. Czy życzenie, które wypowiedziałaś zdmuchując świeczki na torcie ma związek z muzyką?
Tak, 8 marca skończyłam 20 lat… Czas od mojej 18-stki minął niesamowicie szybko. Miałam kilka życzeń zdmuchując świeczki, jedno z nich ma związek z muzyką, ale szczegółów zdradzać nie będę, bo jeszcze się nie spełni – a tego bym nie chciała (uśmiech).
Występujesz pod pseudonimem MaKi. Co oznacza ta nazwa?
MaKi jest to mój pseudonim artystyczny, gdy byłam mała nie potrafiłam poprawnie wymówić swojego imienia, dlatego mówiłam: Maki, Makika, Makiki. Niektóre osoby z mojej rodziny mówią tak do mnie do dnia dzisiejszego.
Do jakiego stylu muzycznego zaliczyłabyś swoje utwory?
Swoje utwory zaliczyłabym bardziej do stylu pop, jednak nie chcę się go tak stricte trzymać. Chcę kombinować i bawić się muzyką. Dołączam się do różnych hip-hopowców, raperów, a czasem nawet do tanecznych, podchodzących pod disco feat’ów.
Sama piszesz piosenki, czy ktoś ci pomaga?
Jak do tej pory pisałam sama teksty piosenek. Do ostatniego numeru pt. „Tylko Ty” pomógł mi mój producent - Bartek Rzepka. Podałam tematykę utworu i napisaliśmy go wspólnie.
Miesiąc temu wydałaś teledysk do piosenki „Tylko Ty”. Do jakiej grupy publiczności jest skierowany ten utwór i co chciałaś poprzez niego wyrazić?
Tak, już dobry miesiąc temu wyszedł mój najnowszy singiel. Był to numer, który najbardziej podpasował pod Walentynki. Utwór wyraża uczucia i emocje jakie towarzyszą mi wobec mojej drugiej połówki, opowiada on również o wspólnym kreowaniu i planowaniu przyszłości. Nie mam ograniczenia wiekowego, czy ograniczonej grupy odbiorców. Każdy może jej słuchać, gdyż piszę życiowe teksty, w których wylewam swoje emocje na kartkę. Przeważnie opisuję w nich swoje przeżycia i przemyślenia.
Show-biznes nie od razu łaskawy jest dla wszystkich artystów, zwłaszcza na początku ich drogi. W jaki sposób walczysz o swoje miejsce na rynku muzycznym?
Przede wszystkim robię to, co kocham i nie próbuję naśladować innych - jestem sobą. Zyskałam już swoją grupę odbiorców, którzy śledzą moje poczynania. Niestety teraz przede mną dość ciężki i pracowity okres. W maju piszę maturę, a w czerwcu technika, dlatego teraz nie poświęcam tyle czasu, ile bym chciała na tworzenie nowych numerów, ale staram się czynnie działać w mediach.
Czy już się na czymś sparzyłaś?
Niestety tak, sparzyłam się najbardziej na własnych rówieśnikach. Nie sądziłabym, że taka zazdrość i nienawiść pojawi się wśród swoich i spadnie na mnie hejt z własnego podwórka.
Jakie masz pasje poza muzyką?
Na pewno nie mam tak dużej pasji, która mogłaby dorównać muzyce, dołączam tutaj również grę na gitarze, ale poza tym bardzo lubię grać w koszykówkę, podróżować, jeździć na rowerze, ćwiczyć gimnastykę.
Jak każda artystka z pewnością masz głowę pełną pomysłów. Co zamierzasz zrealizować w najbliższym czasie?
Przede wszystkim chciałabym podjąć współpracę z wytwórnią. Po skończeniu szkoły, myślę nad pójściem na studia muzyczne – muzyka estradowa, wokalistyka, choć nie ma to nic wspólnego z moim technikiem ekonomistą. Poza tym chcę tworzyć nowe single, koncertować, zyskiwać coraz większe grono fanów, które pokocha mnie za to co robię i za to, ile serducha w to wkładam. Chciałabym też wydać debiutancką płytę.