Zarówno Ewa Bem, jak i Wojciech Mann od dekad są ważnymi postaciami polskiej sceny muzycznej. Ona nazywana jest pierwszą damą polskiego jazzu. Karierę rozpoczęła pod koniec lat 60., a z czasem współpracowała z wieloma znakomitymi muzykami. Jej piosenki dla wielu słuchaczy stały się wręcz kultowe. Z kolei on dał się poznać jako dziennikarz muzyczny, satyryk i autor tekstów piosenek. Przez blisko pół wieku był związany z Program Trzeci Polskiego Radia, gdzie zaczynał pracę już w 1967 roku. Kilka lat temu współtworzył również Radio Nowy Świat.
Polecamy: Przykre wieści o Wojciechu Mannie. Zdjęcia przy balkoniku wszystko potwierdzają
Tak wyglądało pierwsze spotkanie Ewy Bem i Wojciecha Manna
W programie Macieja Orłosia "Daję słowo" artyści opowiedzieli o swoim pierwszym spotkaniu. Wojciech Mann przypomniał na antenie TVP1 historię sprzed ponad pięciu dekad. Jak wspominał, było to na przełomie lat 60. i 70., gdy oboje dopiero zaczynali swoją drogę zawodową.
Do jego domu przyszedł znajomy, który odwiedzał siostrę Manna. Towarzyszyła mu koleżanka - była nią właśnie Ewa Bem. Kiedy Wojciech Mann otworzył drzwi, postanowił - jak sam przyznał - trochę pożartować z gości.
Wpadłem na taki głupi pomysł i zacząłem pajacować. Pytam: "A państwo do kogo? A w jakiej sprawie?"
- wspominał ze śmiechem.
Reakcja Ewa Bem była natychmiastowa i dość stanowcza.
Ta słodka Ewa, uosobienie dobroci, spojrzała na mnie spod oka i powiedziała: "A może jeszcze mam się wylegitymować?"
- opowiadał Mann.
Przeczytaj także: Ewa Bem doświadczyła wielkiego cierpienia. Straciła córkę, męża i sama walczy z rakiem
Ewa Bem po latach z uśmiechem wspomina poznanie Manna
Dziś cała historia wywołuje już tylko uśmiech. Wokalistka przyznała, że była zaskoczona, iż Mann po tylu latach wciąż pamięta to zdarzenie. Jak podkreślił dziennikarz, był to właściwie jedyny moment, kiedy Bem spojrzała na niego w tak surowy sposób. Później ich relacje układały się już zdecydowanie bardziej przyjaźnie.
