Maryla Rodowicz czerpie energię ze spotkań z publicznością. Gwiazda polskiej estrady ani myśli o emeryturze i co rusz angażuje się w kolejne, wymagające projekty zawodowe. Zaledwie kilka tygodni temu zapowiedziała największą trasę koncertową w karierze, zatytułowaną "Ostatni tak wielki bal". Okazuje się, że to właśnie liczne zobowiązania zawodowe pozwalają królowej polskiej piosenki pozostawać w doskonałej formie. Ale nie tylko!
Maryla Rodowicz chudnie w oczach!
Patrząc na najnowsze zdjęcia wokalistki, nie sposób nie zauważyć, że Maryla Rodowicz prezentuje się lepiej niż kiedykolwiek. Artystka schudła, a swoją zgrabną sylwetkę podkreśla szalonymi kreacjami scenicznymi, stanowiącymi od lat jej znak rozpoznawczy. W wywiadzie dla serwisu ESKA.pl piosenkarka wyjawiła swój sposób na promienny wygląd. Przy takim trybie życia kluczowy jest dla niej sen i pożywne śniadanie. To właściwie jedyny posiłek, który spożywa w ciągu dnia.
Wysypiam się. Wysypiam się i mało jem. Jem właściwie śniadanie i już potem nic. Dzisiaj jadłam tylko śniadanie, ale moje śniadanie wypada o 13:00. Trzeba mało jeść i dużo pracować, o!
Maryla Rodowicz mówi wprost: "To moja zguba!"
Królowa polskiej sceny muzycznej ma jednak pewną słabość. Jest nią chleb podsmażany na maśle. To właśnie w nim Maryla Rodowicz upatruje winowajcę stojącej aktualnie w miejscu wagi.
No niestety podsmażam chlebki na maśle i to jest moja zguba! A potem na taki chrupiący chlebek, może być nawet twarożek, może być szyneczka, ale podstawą jest ten chlebek. Chyba muszę z niego zrezygnować, bo waga stoi w miejscu, chociaż jem naprawdę mało - podkreśliła.