Mołdawia wraca na Eurowizję mimo bojkotu. Reprezentant kraju ujawnia powody decyzji

2026-03-19 18:32

Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 budzi w tym roku ogromne kontrowersje. Wszystko za sprawą dopuszczenia do rywalizacji Izraela, co skłoniło aż pięć państw do całkowitego zbojkotowania muzycznego wydarzenia. W stawce zobaczymy jednak reprezentację Mołdawii, która wraca na scenę po rocznej absencji. Mołdawski reprezentant Satoshi w rozmowie z ESKĄ zdradził, dlaczego wciąż wierzy w Eurowizję.

Eurowizja 2026 w cieniu bojkotu Izraela

Przyszłoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 odbędzie się w cieniu gigantycznego skandalu. W grudniu ubiegłego roku członkowie Europejskiej Unii Nadawców zadecydowali, że reprezentacja Izraela zostanie dopuszczona do rywalizacji. Organizatorów nie przekonały poważne zarzuty dotyczące wojny w Strefie Gazy, utrudniania pracy reporterom oraz domniemanych manipulacji podczas głosowania. W geście sprzeciwu z udziału w imprezie zrezygnowało pięć państw, w tym Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia oraz Słowenia. Producentom udało się jednak częściowo zrekompensować te straty. Na eurowizyjną scenę po wieloletnich przerwach wracają Bułgaria i Rumunia. Do stawki dołączy również Mołdawia, której reprezentantem został Satoshi. Muzyk gościł niedawno w Warszawie i w rozmowie z dziennikarzem ESKI wytłumaczył, dlaczego uważa obecność swojego kraju na festiwalu za kluczową, nawet w tak trudnym czasie.

ZOBACZ TAKŻE: Reprezentant Mołdawii na Eurowizji 2026 ocenił Alicję Szemplińską! Co sądzi o piosence Polski?

ESKA - WYWIAD Z REPREZENTANTEM MOŁDAWII EUROWIZJA 2026

Satoshi z Mołdawii broni idei Eurowizji

Mołdawski artysta ma bardzo jasne stanowisko dotyczące samego festiwalu. Satoshi uważa Konkurs Piosenki Eurowizji za ogromny triumf zjednoczonej Europy, zwłaszcza po wielu dekadach braku stabilności w tym regionie świata. Wokalista podkreśla, że mimo kontrowersyjnej obecności Izraela w stawce, głównym przesłaniem i najważniejszą wartością tego muzycznego święta niezmiennie pozostaje pokój.

Myślę, że Eurowizja to bardzo, bardzo silny atut ludzkości, który musimy utrzymywać przy życiu bez względu na wszystko. Jest to produkt pokoju i naszej inteligencji. Nas jako gatunku, który jest świadomy, że przyjaźń, pokój, kultura i dyplomacja kulturalna są ważne. Mogą zdziałać cuda na tak skomplikowanym gruncie, jakim jest Europa, ponieważ to jest najbardziej wojownicze terytorium na świecie. Tak, mamy pokój od 70 lat, ale wcześniej tak nie było. Fakt, że udało nam się stworzyć tu coś pięknego, pokojowego, jest spektakularny i musimy to utrzymać - mówi Satoshi w rozmowie z Adrianem Rybakiem z ESKI.

Dlaczego Mołdawia bierze udział w Eurowizji?

W wywiadzie udzielonym Radiu Eska piosenkarz doprecyzował motywacje swojego narodu. Satoshi stanowczo zaznaczył, że obecność Mołdawii na tak ogromnym wydarzeniu muzycznym jest jasnym sygnałem dla międzynarodowej społeczności. Według artysty udział w konkursie udowadnia, że jego ojczyźnie zależy przede wszystkim na globalnym pokoju i zjednoczeniu.

Mołdawia chce pokoju. Mołdawia chce być częścią wolnego, życzliwego świata, gdzie wszyscy świętują pokój i jedność - powiedział Satoshi.

Kim jest Satoshi, reprezentant Mołdawii na Eurowizji 2026?

Satoshi to niezwykle wszechstronny artysta, który łączy rolę wokalisty, rapera oraz autora tekstów. Pochodzi z Kagułu, miasta zlokalizowanego w południowo-zachodniej części Mołdawii. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął jako samouk, doskonaląc umiejętność gry na perkusji. Jego solowa kariera wystartowała oficjalnie w 2019 roku. Od tego czasu muzyk wydał trzy albumy studyjne oraz wiele świetnie przyjętych singli. Komercyjny sukces pozwolił mu na organizację tras koncertowych po Mołdawii i Rumunii, a w 2024 roku artysta zagrał również w Londynie. Podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 Satoshi zaśpiewa dla europejskiej publiczności utwór zatytułowany "Viva, Moldova!".

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki