Zespół T.Love uznawany jest za jeden z najważniejszych dla historii polskiej muzyki rockowej. Grupa powstała w 1982 roku i od samego początku w jej składzie był Muniek Staszczyk. Formacja w pierwszym etapie działała do 1989, powróciła w zmienionym kształcie jeszcze w tym samym roku, a jej nowymi członkami zostali Jan Benedek i Sidney Polak. To właśnie oni brali udział w nagraniach tak kultowych wydawnictw, jak Pocisk miłości, King oraz Prymityw. Dość szybko, gdyż już w 1994 roku Benedek odszedł z T.Love, do składu powrócił dopiero w 2022 roku i współtworzył wydany w tym samym roku krążek Hau! hau!.
Dość szybko stało się jasne, że zespół pracuje nad kolejnym wydawnictwem, poznaliśmy nawet jego tytuł, gdy nieoczekiwanie pod koniec 2025 roku okazało się, że z grupy po raz kolejny odszedł Benedek. Raptem dwa miesiące po nim ogłoszono, że częścią składu nie jest już także Sidney Polak, który pełnił rolę perkusisty przez 25 lat!
Konflikt między Muńkiem Staszczykiem a byłymi muzykami T.Love
Tak duże zmiany w składzie T.Love wzbudziły ogromny rozgłos w polskiej przestrzeni publicznej. Głos w całej sprawie szybko zaczęli zabierać sami zainteresowani, i to Polak zdradził, że wiadomość o zwolnieniu otrzymał za pośrednictwem sms-a. Bębniarz wyjaśnił też, że w ostatnim czasie atmosfera w zespole zmieniła się, oczywiście na gorsze, a kontakt z samym Staszczykiem stał się znacząco utrudniony.
Sam lider T.Love udzielił w ostatnich tygodniach kilku wywiadów, w którym dał do zrozumienia, że do rozstania z Janem Benedekiem doszło, gdyż ten domagał się większego sformalizowania różnych aspektów, dotyczących zespołu. W przypadku Sidneya Polaka powodem miał być konflikt między bębniarzem a innym członkiem grupy. Muniek zaznaczał, że choć postawił koledze ultimatum, aby rozwiązać ten problem, to do tego nie doszło, w efekcie czego musiało dość do rozstania.
Muniek Staszczyk przeprasza zwolnionego perkusistę
W piątek 13 marca ukazał się nowy album T.Love, zatytułowany Orajt. Przy okazji jego promocji Muniek Staszczyk pojawił się w programie Kuby Wojewódzkiego, w którym oczywiście poruszony został temat ostatnich zmian w składzie T.Love. Muzyk powtórzył przytoczone wyżej powody rozstania Sidneya Polaka z zespołem i zaznaczył, że doszło do niego tylko i wyłącznie w efekcie jego decyzji.
Prowadzący dopytywał, czy Muniek chciałby przeprosić dawnego kolegę za swoje zachowanie, na co ten odpowiedział, że owszem! Staszczyk stwierdził, że żałuje, że przekazał perkusiście przykrą informację za pośrednictwem wiadomości sms i na wizji przeprosił go za to. Wokalista szybko dodał jednak, że jest to jego stała forma komunikacji, a dopytywany przez Wojewódzkiego, czy sam napisał wiadomość potwierdził. Staszczyk wyjaśnił też, że zdecydował się na taką formę, gdyż:
Jarek jest emocjonalnym człowiekiem, bardzo wrażliwym, ale też nie chciałem spotkania, bo po prostu lekarze mi zabronili takich spotkań, gdzie jest za dużo emocji, bo to było bardzo trudne. 10 lat temu bym to może inaczej załatwił.