Ostatni rok okazał się dla Agnieszki wyjątkowo udany. To właśnie po zakończeniu programu w jej życiu pojawił się Mateusz. Uczestniczka 12. edycji "Rolnik szuka żony" opowiada, że jest dziś bardzo szczęśliwa.
Znalazła "drugą połówkę"
Znalazłam moją drugą połówkę i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Myślę, że o to w życiu chodzi
- wyznała Agnieszka w śniadaniówce TVP.
Nowa miłość nie była jedynym powodem, dla którego Agnieszka zdecydowała się na powrót do Polski. Przez 8. lat mieszkała w Londynie i pracowała jako trenerka fitness. Choć dobrze się tam czuła od dawna wiedziała, że chce musi wrócić do kraju. Dlaczego? Przyczyną nadal jest miłość!
Można tak powiedzieć, że zakochałam się i wróciłam. Ale mimo wszystko wróciłam dla siebie, bo zawsze chciałam wrócić do kraju.
Agnieszka z "Rolnik szuka żony" tęskniła za Polską
Pobyt w Londynie dał Agnieszce niezależność. Ale przez cały ten czas po prostu tęskniła za Polską.
Zawsze tęskniłam za Polską. Zawsze twierdziłam, że to jest moje miejsce na ziemi i chcę tutaj wrócić
- mówiła w "Pytaniu na śniadanie".
Tęskniła za rodzinnymi imprezami
Jak wyznała gwiazda 12. edycji "Rolnik szuka żony" najmocniej brakowało jej bliskości rodziny, natury i poczucia bezpieczeństwa.
Tęskniłam za poczuciem bezpieczeństwa, za naturą, rodziną i tymi wszystkimi rodzinnymi imprezami, które mamy w Polsce.
Agnieszka jest dumna z czasu spędzonego w Anglii. To właśnie tam stała się niezależna finansowo i przekonała się, że może na siebie liczyć
Jestem niezależna finansowo i jestem dumna z mojej samodzielności.
Co poszło nie tak z Krzysztofem z Podlasia?
W 12. edycji "Rolnik szuka żony" Agnieszka nawiązała bliską relację z Krzysztofem z Podlasia. Rolnik mówił, że bardzo mu na niej zależy, deklarował nawet, że będzie czekał na jej powrót z Londynu!
Agnieszka nie chciała jednak podejmować pochopnych decyzji. Potrzebowała czasu, by przekonać się, czy Krzysztof rzeczywiście jest mężczyzną, dla którego byłaby gotowa zmienić swoje życie. No i okazało się, że nie była gotowa.
Dziś uczestniczka programu patrzy na swój udział w w show TVP z innej perspektywy. Wie, że naprawdę chciała tam znaleźć miłość.
Szukałam miłości, ale wiedziałam, że w Anglii jej nie znajdę.
Choć Krzysztof nie okazał się tym jedynym, udział w programie przyniósł jej coś, czego prawdopodobnie sama się nie spodziewała. Dziś Agnieszka wróciła do Polski, a u jej boku pojawił się Mateusz.
"Chciałam mieć męża Polaka"
Agnieszka świadomie podjęła decyzję o powrocie do kraju. Uczestniczka "Rolnik szuka żony" od dawna, że tu jest jej przyszłość. Program był dla niej szansą na poznanie mężczyzny, z którym mogłaby stworzyć trwały związek i rodzinę.
Próbowałam też znaleźć miłość w Anglii, ale chciałam mieć męża Polaka. Chciałam wrócić do Polski i założyć tradycyjną polską rodzinę.
Agnieszka miała jasno określone oczekiwania wobec przyszłego partnera. Zależało jej na pracowitym mężczyźnie, który będzie chciał mieć dzieci. Właśnie dlatego zainteresowała ją wizytówka Krzysztofa z Podlasia.
To są moje wartości i moje cele na przyszłość
- mówiła w programie.
Dziś Agnieszka jest szczęśliwa z Mateuszem, a jej życie wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu.
"Kobieta z Anglii nie nada się na wieś?"
Po udziale w show TVP Agnieszka musiała zmierzyć się również z opiniami osób, które uważały, że po ośmiu latach w Londynie nie odnajdzie się na polskiej wsi. Szczególnie zwracano uwagę na jej pracę trenerki fitness.
Czytaj koniecznie: Filip Chajzer bierze ślub z 20-latką! Wiemy kogo wybrał na świadka
Uczestniczka „Rolnika” przyznała, że takie komentarze były dla niej przykre. Nie rozumiała, dlaczego tak szybko została oceniona i zaszufladkowana.
Było mi przykro, że ludzie tak szybko mnie ocenili. Mówili, że kobieta z Anglii, trenerka z Londynu, nie nada się na wieś.
"Mam zrobione paznokcie, mam zrobione rzęsy, ale jednocześnie jestem bardzo pracowitą kobietą"
Jej zdaniem współczesna wieś nie ma już wiele wspólnego ze stereotypowym obrazem. Agnieszka podkreśla, że dbanie o wygląd w żaden sposób nie oznacza braku pracowitości. Lubi zadbać o siebie, ale jednocześnie jest gotowa do ciężkiej pracy.
Mam zrobione paznokcie, mam zrobione rzęsy, lubię dbać o siebie, ale jednocześnie jestem bardzo pracowitą kobietą.
Agnieszka niczego nie żałuje
Dziś uczestniczka programu nie ma wątpliwości, że decyzja o powrocie do kraju była właściwa. U boku Mateusza układa sobie życie, o którym "zawsze marzyła". Zamiast wielkomiejskiego zgiełku wybrała spokój, naturę i codzienność z dala od pośpiechu.
Wszystko się odmieniło. W końcu mogę spokojnie żyć tak, jak zawsze chciałam.
Agnieszka kupiła mieszkanie z dala od miejskiego hałasu i dziś szczególnie docenia bliskość natury.
Otwieram okno balkonowe, widzę biegające sarenki. Ptaszki śpiewają mi rano. Nie ma szumu, nie ma aut. To jest życie, o którym zawsze marzyłam.
Zobacz koniecznie: Wzruszony Dawid Kwiatkowski dziękuje Margaret. Wspólną NOC przesiedzieli w hotelowym pokoju!