Nie żyje 18-letni raper. Muzyk przedawkował narkotyki

2019-07-01 9:21

Młodzi fani na całym świecie są przytłoczeni smutną wiadomością o śmierci rapera, Hella Sketchy’ego. 18-latek odszedł kilka dni temu, a kulisy jego śmierci są wstrząsające. Ujawnił je zrozpaczony ojciec.

Hella Sketchy

i

Autor: Instagram/ Archiwum prywatne

Hella Sketchy był 18-letnim raperem, którego płyta spotkała się z bardzo dobrym odbiorem wśród fanów. Chłopak był też aktywny w mediach społecznościowych, w których pokazywał życie z gronem bliskich znajomych. Niestety, rzeczywistość była znacznie mniej barwna niż ta ze zdjęć na Instagramie. Hella Sketchy przedawkował narkotyki, na skutek czego znalazł się w dwutygodniowej śpiączce. O wszystkim poinformował zrozpaczony ojciec chłopaka.

- Nie powinno się odchodzić przed swoim ojcem lub dziadkiem. To nie powinno się zdarzyć. To nie tak działa. Nie mamy słów. Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Jacob Tyler Thureson zmarł 27 czerwca 2019 o 5:11 rano – napisał mężczyzna.

Ojciec rapera jest także zdania, że śmierć jego młodego syna powinna wzbudzić dyskusję o narkomanii.

- Rozmowa na temat narkotyków, depresji, chorób psychicznych, mediów społecznościowych musi przebiegać bardziej otwarcie, bez osądu i stygmatyzacji – dodał.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki