Nie żyje Dagmara Bilińska. Miliony widzów pokochały ją za rolę Pi w kultowym programie TVP

Dagmara Bilińska nie żyje. Aktorka, którą całe pokolenia widzów zapamiętały jako sympatyczną kosmitkę Pi z kultowego programu edukacyjnego "Przybysze z Matplanety", zmarła w wieku 73 lat. Choć na swoim koncie miała wiele ról teatralnych i telewizyjnych, dla milionów Polaków na zawsze pozostanie bohaterką jednego z najbardziej charakterystycznych programów dziecięcych końca lat 80.

Uśmiechnięta Dagmara Bilińska w okularach siedzi przy stoliku. O śmierci aktorki znanej z roli Pi przeczytasz na SE.
Autor: Dagmara Bilińska/Facebook/ Facebook Dagmara Bilińska

Nie żyje Dagmara Bilińska. Miała 73 lata

Informacja o śmierci Dagmary Bilińskiej pojawiła się w serwisie Filmpolski.pl. Aktorka zmarła 8 lipca 2026 roku w Krakowie. Miała 73 lata.

Urodziła się 29 października 1952 roku w Czeskim Cieszynie. Była absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Przez lata związana była z cenionymi scenami, m.in. Teatrem Cieszyńskim, Teatrem Ludowym oraz Teatrem Bagatela. W późniejszym okresie współpracowała także z Operą Krakowską jako asystent reżysera, nie rezygnując z występów na scenie.

Zobacz także: Nie żyje Bonnie Tyler. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach

Rola Pi przyniosła Dagmarze Bilińskiej ogromną popularność

Największą rozpoznawalność Dagmarze Bilińskiej zapewnił udział w programie "Przybysze z Matplanety", emitowanym w TVP1 w latach 1987–1990. Wcielała się w postać kosmitki Pi, która razem z Sigmą, graną przez Tadeusza Kwintę, wprowadzała najmłodszych widzów w świat matematyki.

Program łączył edukację z elementami science fiction i humorem, a charakterystyczni bohaterowie szybko zdobyli sympatię dzieci. Dla wielu widzów wychowanych w PRL i na początku lat 90. Pi oraz Sigma pozostali jednymi z najbardziej rozpoznawalnych telewizyjnych bohaterów dzieciństwa.

Zobacz także: Tragiczna wiadomość! Zmarł nagle 28-letni dziennikarz! Nazywali go polskim Jimem Morrisonem

Bilińska z sentymentem wracała do pracy na planie

Jeszcze kilka lat temu Dagmara wspominała kulisy powstawania programu. Opowiadała, że do udziału w projekcie zaprosił ją Tadeusz Kwinta, z którym wcześniej spotykała się na deskach Teatru Bagatela.

Tadeusz powiedział, że ma projekt do zrobienia i powiedział, że myśli, że mogłabym zrobić to z nim. Zgodziłam się od razu. Było wesoło na planie. Było wszędzie niebiesko, były kostki niebieskie, na które trzeba było wchodzić, a w monitorze widzieliśmy scenografię 

- wspominała aktorka w "Dzień Dobry TVN".

Dagmara Bilińska mówiła na kanapie śniadaniówki o nietypowej scenografii, pracy z technologią Blue Box i charakterystycznych kostiumach wykonanych z pianki. Przyznawała, że choć na ekranie wyglądały efektownie, podczas zdjęć były wyjątkowo niewygodne, zwłaszcza że w czasie realizacji części odcinków była w ciąży. Wspominała również, że w studiu panowała serdeczna atmosfera, a przyjaźń z Tadeuszem Kwintą przetrwała wiele lat.

Pozostawiła po sobie wyjątkowe wspomnienia

Choć Dagmara Bilińska z powodzeniem występowała w teatrze i współpracowała z krakowskimi scenami przez kolejne dekady, właśnie rola Pi zapewniła jej miejsce w historii polskiej telewizji. Dla wielu widzów była twarzą programu, który w oryginalny sposób zachęcał dzieci do nauki matematyki i rozbudzał wyobraźnię.

Rodzinie, bliskim oraz wszystkim, którzy mieli okazję współpracować z Dagmarą Bilińską, składamy wyrazy współczucia.

Obejrzyj zdjęcia z pogrzebu Stanisławy Celińskiej.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki