Spis treści
„Wschód słońca w dniu dożynek” stanowi kolejny prequel kinowego hitu „Igrzyska śmierci”. Literacki pierwowzór autorstwa Suzanne Collins miał swoją premierę w marcu ubiegłego roku, wprawiając w rozpacz oddanych miłośników serii. Wszystko za sprawą niezwykle trudnych losów Haymitcha na brutalnej arenie, chociaż młody bohater radził sobie w starciu o przetrwanie zdecydowanie lepiej niż jego przyszła podopieczna. Jak przyznał w wywiadzie dla Entertainment Weekly Joseph Zada, który zastąpił Woody'ego Harrelsona w roli Abernathy'ego, jego postać lepiej opanowała zasady tej śmiercionośnej gry niż sama Katniss.
Reżyser „Wschodu słońca w dniu dożynek” potwierdza plotki. Najkrwawsze sceny znikną
Kinowa premiera zaplanowana jest na 20 listopada, co oznacza, że machina promocyjna działa już na pełnych obrotach. Przedstawiciel redakcji EW przeprowadził rozmowy z członkami obsady oraz reżyserem Francisem Lawrence'em. Twórca ten od wielu lat ściśle współpracuje z Suzanne Collins, przenosząc na ekran wszystkie części „Igrzysk śmierci” poza pierwszą, za którą odpowiadał Gary Ross. Filmowiec potwierdził domysły fanów. Aktorka wcielająca się w postać Louelli McCoy, Molly McCann, została dobrana tak, by przypominać młodszą wersję Jennifer Lawrence. - Obsadziliśmy Louellę tak, by wyglądała jak mała Katniss - przyznał wprost. Reżyser postanowił również odnieść się do kwestii brutalności, która tak bardzo nurtowała widzów.
Książkowy „Wschód słońca w dniu dożynek” to bez wątpienia najmroczniejsza i najbardziej krwawa odsłona całego cyklu. Powieść obfituje we wstrząsające opisy, których zekranizowanie kłóciłoby się z wymogami kategorii wiekowej PG-13. Wśród fanów krążyły plotki, że wytwórnia Lionsgate może podjąć ryzykowną decyzję i zmienić klasyfikację wiekową filmu. Prawda okazała się jednak zupełnie inna. Najbardziej drastyczne fragmenty książki po prostu nie zostaną pokazane na ekranie.
Jedną z zalet twórczości Suzanne jest to, że nie owija w bawełnę. Jedyne, co my musimy zrobić w filmach, to zmieścić się w ramach kategorii wiekowej PG-13. Są więc pewne rzeczy, które ona opisuje w książce, a których my nigdy nie moglibyśmy umieścić w filmie. W pewnym momencie w książce pojawia się postać trzymająca głowę dziecka, a to po prostu nie jest coś, co można zrobić w filmie z kategorią wiekową PG-13 - wyjaśnił Lawrence.
PRZECZYTAJ TEŻ: Tego nie było w scenariuszu "Nigdy w życiu"! Joanna Jabłczyńska ujawniła, co Jan Frycz dodał od siebie
Wątpliwości budziła zwłaszcza scena, w której dochodzi do odcięcia głowy jednej z uczestniczek podczas finałowych zmagań. Reżyser wyraźnie zaznacza, że ten drastyczny moment zostanie pominięty. Z jego słów jasno wynika również, że pozostałe akty przemocy, w tym sekwencja z morderczymi wiewiórkami, zostaną przedstawione w sposób charakterystyczny dla poprzednich filmów z serii - poprzez sugestię, a nie dosłowne ukazywanie okrucieństwa. Ta decyzja wydaje się w pełni uzasadniona. Epatowanie brutalnością, szczególnie wobec najmłodszych, stałoby w sprzeczności z głównym przekazem „Igrzysk śmierci”, które stanowią przecież ostrą krytykę rozrywki opartej na cierpieniu. Rozwiązania sprawdzające się na kartach powieści nie zawsze stanowią dobry materiał na film.
Nowe „Igrzyska śmierci” to potężny ładunek emocjonalny
Choć twórcy ekranizacji postanowili złagodzić drastyczne sceny, nie oznacza to, że film będzie pozbawiony wstrząsającego przekazu. „Wschód słońca w dniu dożynek” to w końcu opowieść o potężnym ładunku emocjonalnym, która wycisnęła łzy u niejednego czytelnika. Francis Lawrence jasno deklaruje, że pod względem siły oddziaływania na uczucia widzów, nie będzie żadnych kompromisów. - Poszliśmy na całość - krótko podsumował reżyser.
Fabuła „Wschodu słońca w dniu dożynek” przenosi nas w czasy Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia. Mowa tu o jubileuszowych, 50. Igrzyskach Głodowych, podczas których drastycznie zwiększono liczbę uczestników, a ostateczny triumf odniósł wspomniany wcześniej Haymitch Abernathy. Jak jednak sam później przyznał - na arenie nie ma wygranych, są tylko ci, którym udało się przetrwać. W głównej roli zobaczymy Josepha Zadę, a towarzyszyć mu będą między innymi: Whitney Peak jako Lenore Dove Baird, Ralph Fiennes w roli prezydenta Coriolanusa Snowa, Jesse Plemons jako Plutarch Heavensbee, Kelvin Harrison Jr. wcielający się w Beetee'ego Latiera, Maya Hawke jako Wiress, Lili Taylor w roli Mags Flanagan, Elle Fanning jako Effie Trinket, Kieran Cullkin jako Caesar Flickerman oraz McKenna Grace jako Maysilee Donner.
PRZECZYTAJ TEŻ: „Totalna magia” wraca po 28 latach! Sandra Bullock i Nicole Kidman znów jako siostry Owens